23.05.2017



"Możesz mieć wady, być lękliwy i czasem poirytowany, ale nie zapominaj, że twoje życie jest największym przedsiębiorstwem świata. Tylko ty możesz zapobiec jego fiasku. Wielu cię ceni, podziwia i kocha. Chciałbym, żebyś pamiętał, że być szczęśliwym to nie  znaczy mieć niebo bez burzy, drogę bez wypadków drogowych, pracę bez wysiłku, relację bez rozczarowań.
Być szczęśliwym to znaleźć siłę w przebaczaniu, nadzieję w walkach, bezpieczeństwo na scenie strachu, miłość w niezgodzie.
Być szczęśliwym nie znaczy tylko doceniać uśmiech, ale też zastanawiać się nad smutkiem. To nie tylko świętować sukcesy, lecz także uczyć się na błędach. To nie tylko czuć radość wśród aplauzów, ale być radosnym anonimowo.
Być szczęśliwym to uznać, że warto żyć - pomimo wszelakich wyzwań, nieporozumień i kryzysów.
Szczęście to nie wyrok przeznaczenia, ale osiągnięcie tych, którzy potrafią podróżować wewnątrz siebie samych".

18.05.2017

Harry Martinson

* * *
Teraz chcę śpiewać do swojego ucha
i proszę je, aby słuchało tego głosu,
który zniża się, aby nie zniszczyć
tego języka, który zebrałem na pocieszenie.
Na pocieszenie dla życia i śmierci
szepczę cenę wrażliwości
za każdym razem, kiedy językowy potok grzechu
w czasie sztormu zakłóca powiew duchowego wiatru.

tłum. ze szwedzkiego Ryszard Mierzejewski
Gustaf Fröding 
 
            
Pocieszenie

Kiedy przychodzi smutek, gdy noc się zapali
w dzikich lasach, po których człowiek kroczy
ten ufający światłu, które ma w oddali
i blask, który się stamtąd wyłania i migocze?
Czy one w żartach błyskają i w żartach uciekają,
którego latarnika biorą za człowieka z latarnią?

Nie wypłakuj smutku, póki mózg nadąża
w półśnie zmęczonym otrzymasz pocieszenie,
to wędrujące, które idzie i w sen cię pogrąża
na puchu miękkiego mchu jest miłym marzeniem.
A kiedy obudzisz się z mrocznego snu,
zobaczysz poranne słońce w zakamarkach lasu. 

tłum. ze szwedzkiego Ryszard Mierzejewski 

17.05.2017

Karin Boye

[*] 8 m-cy temu o godz. 20:15
Po śmierci

„Jak to się czuje, kiedy człowiek dostaje skrzydeł, kiedy jest martwy, 
              powiedz, matko?”
„Najpierw przechyla się na plecy, rośnie taki szeroki i duży.

Potem staje się cięższy, coraz cięższy. To tak jakby niósł coś na górę.
Czuje przenikliwy ból i łamanie w żebrach, w kręgosłupie i rdzeniu.

Więc prostuje się odruchowo i niesie wszystko, wszystko.
Wtedy wie, że jest właśnie martwy i żyje w nowej postaci.”


tłum. ze szwedzkiego Ryszard Mierzejewski

16.05.2017

Dagmar Nick


Cóż pozostanie

Jeśli już nie ciebie 
od głów do stóp -

niewielką cząstkę twej 
jasności zachowam, 
akurat tyle, aby 
cienie poranka stały się 
przeźroczyste, by otwarły się 
świetliste drzwi, 
za którymi cię zobaczę: 
głowa pochylona 
na bok, bez ruchu, 
szkic do obrazu, 
epifania. Moja miłość. 

tłum. z niemieckiego Agata Goncerzewicz 

15.05.2017


Peter Paul Wiplinger

Nasze drogi

Szłaś
drogą w górę 
pośród łąk
aż pod wielki 
kwitnący kasztanowiec. 

Myślałem: 
Gdzie skończy się Twoja Droga? 
A gdzie wtedy skończy się moja? 

W majowym kwieciu czy też
w ognistej czerwieni jesienią? 

Potem zbiegłaś boso 
z samej góry do mnie. 
I padliśmy sobie w ramiona. 

Była wiosna. 
W samym środku maja. 
I wszystko kwitło tak wspaniale. 

tłum. z niemieckiego Joanna Łysoń
Peter Paul Wiplinger


Ostatnia droga

w odległych miejscach
pamięci

chciałbym jeszcze
na chwilę przystanąć

w wędrówce marzeń
pomiędzy tobą a mną

na granicy słów
gdzie zapada wieczór

w wietrznym szeleście
czarnych gałęzi

w delikatnym zagłębieniu
twojego pięknego ciała

otulony chłodem
twojej młodzieńczej skóry

bez możliwości odwrotu
jestem w drodze

do głębin ciemności
nigdy nie kończącej się nocy

tłum. z niemieckiego Joanna Łysoń

Ryszard Mierzejewski



Droga

Szedłem dzisiaj tą samą drogą
co wtedy z tobą nocą kiedy
trzymałaś mnie kurczowo za rękę
ufna że dobrze cię prowadzę
że nie zabłądzimy i
zawsze będziemy razem

Szedłem dzisiaj tą drogą
w świetle wiosennego poranka i
w przeciwnym kierunku
w głowie kłębiły się te same
myśli o nas ale dzisiaj 
nikt już nie trzymał mnie
za rękę

11.05.2017

 Józef Baran

Wybiegi

niektórzy wierzą
że przyjdzie Ktoś
i da im wolność:
Napoleon Elvis Presley
Jan Paweł II

nie wiedzą
że z wolnością człowiek się rodzi
lub nie

jedni nawet w więzieniu czują się wolni
spuszczają linkę wyobraźni
i mają wybieg na cały glob

drudzy żyją na
krótkim łańcuchu
jak wiejski burek przy budzie:
z kagańcem tresury
z kneblem konwencji

2

jednym nie wystarcza
wybieg
stąd do księżyca

drugim droga
za las i z powrotem
wystarcza na całe życie

w końcu i tak
pogodzi wszystkich
ciasny horyzont
2 na 1

(pod warunkiem
iż jesteśmy jednowymiarowi
i nie mamy duszy
rozciągliwej
Stąd-Do-Wieczności)

Józef Baran

Samotność

        jeszcze raz
        człowiek który
        stracił punkt oparcia
        w człowieku
        jakimś nadludzkim wysiłkiem
        dźwignął sam siebie
        i niesie
        przez życie
        po szczeblach
        drabiny Jakubowej
        ku Gwiazdom
        coraz wyżej
        przez nim umykającym 

Józef Baran

Mijanie się, przemijanie, trwanie...

        mijają wieki
        a one wciąż fruną
        i są dla nas stale te same

        zadzierając głowy
        niezmiennie mówimy na nie
        kawki, bociany, pszczoły
        nie próbując odróżnić
        kawkę od kawki
        bociana od bociana
        pszczołę od pszczoły

        i one dostrzegają w nas
        wciąż tego samego człowieka
        żyjącego teraz i przed stuleciami

        w tej gatunkowej perspektywie
        (może nie tak znów niedorzecznej)
        Mijając się a nie przemijając
        Istniejemy dla siebie
        Bezimiennie ale za to wiecznie 

09.05.2017


Ludmiła Marjańska

Dusza i ciało

Nie wiesz, nie przewidujesz,
nie znasz sama siebie,
duszo senna i mroczna,
prostoduszna duszo.

Trwasz w półśnie,
w półistności,
nie przeczuwasz dzwonów,
które cię zbudzą nagle
i poruszą.

Śpisz jak embrion skulona,
zaledwie oddechem
rysujesz ciało,
które cię zamyka:

aż wszystko się odwróci
i to zwinne zwierzę
gładkoskóre i głupie
znajdzie się we wnykach
twoich, zbudzona duszo,
i sen mu odbierzesz.

07.05.2017


Janusz Stanisław Pasierb

z labiryntu

Labirynt znaczeń bogatszy od labiryntu bytów.
Leszek Kuc,"Zmiana metafory"

w labiryncie bytów i znaczeń
jedyna nić miłość

nie dopłynął na Kretę
Minotaur dopadł go
na głównym lądzie

tak długo oswajał
nieszczęście chorobę i śmierć
że potwór nie wyglądał obco

była godzina wilków
na niebie niepokój jaskółek
gasły gwiazdy
tylko ostatnia nić
jaśniała jak promień

kończył się
labirynt ludzi książek rozmów
i tyrania serca
(jak każdy tyran
fizycznie
okazało się najsłabsze)

zawsze pamiętał o Księdze
myślał aż się domyślił
kochał aż się dokochał
do dna serca
gdzie najciemniejsza krew

skazanym na labirynt
powtarzał że Bóg
nie dybie na nasze szczęście
i na ostatnią nić

Bóg dotrzymał słowa
jego ostatnia nić była
ze szczerego złota

świeciła kiedy ciemniały
ostatnie głosy i echa
a przyszłość już była przeszłością

kiedy u wyjścia wstawał
pierwszy cały dzień
i wielkie szczęście

Tadeusz Żurawek

My

ściągamy latawce
ze szczytów nieba
i rozmawiamy na poważne tematy
zasłaniając oczy
okularami rozsądku
bronimy raz wywalczonych
i słusznie nam przynależnych pozycji 
w chwilach zwątpień
chowając się za mury obronne
rodziny i przyjaciół
pozamykani szczelnie
kłódkami nieufności
obdzielamy komunią szczerości
tych nam potrzebnych
godnych zaufania
żądni sukcesów i bezinteresowni
sentymentalni i chamsko bezczelni
sezonowych prawd krzykliwi wielbiciele
i cichością serca
dojrzewający do rozmowy
sam na sam z Panem Bogiem

my święci pańscy
zagubieni w labiryntach istnienia

z tomiku "Labirynt", 2010

04.05.2017

Konstandinos  Kawafis 


To, Co Potem 

Wierzę w To, Co Potem. Nie omroczą mi głowy
apetyty doczesne, praktyczne. To nie jest gotowy
pogląd, lecz instynkt. Niebiańskimi słowy
życie będzie dopełnione, samo bez sensu przecież.
Do spoczynku i nagrody prace tęsknią człowiecze.
Więc gdy już cokolwiek widzieć przestanę w tym świecie,
na jego Stworzyciela swe oczy otworzę.
Nieśmiertelnego życia strumień z Ewangelii Bożej
popłynie – życia, którego nic już nie przemoże.

w przekładzie Ireneusza Kani

Konstandinos Kawafis


W drzwiach kawiarni 

Jakieś słowa, które mnie dobiegły od sąsiedniego stolika,
sprawiły, że spojrzałem ku drzwiom kawiarni.
I ujrzałem ciało tak piękne,
jakby je utworzył u szczytu mistrzostwa Eros ­
z radością modelując harmonijne członki,
podnosząc wzrost,
ze wzruszeniem kształtując twarz
i zostawiając od dotknięcia swych palców
czar szczególny na czole, na oczach, na wargach.

Ryszard Krynicki


Poezja żywa

Henrykowi Wańkowi


Poezja – jest
jak transfuzyjna krew dla pracy serca:
choćby dawcy już dawno pomarli
w nagłych wypadkach, to ich krew
żyje – i cudze krwiobiegi spokrewnia,

i cudze ożywia wargi.

Halina Poświatowska

* * *
przesunął po mojej twarzy oczyma
jak ręką
i zaraz ciepło
odpowiedziała mu powierzchnia mojej skóry
zobaczył mnie całą
jasną
oddającą mu się bez końca

a był ciemny
jak gorzki przedsmak rozkoszy
rozpostarty na palmowym liściu
kroplami deszczu
chwiejny

przemknął po moich ustach uśmiechem
cierpko
przygryzł moje wargi
i odszedł
w niebieskie jutro nocy

02.05.2017


Robert Louis Stevenson

  To,  co najlepsze,  jest najbliżej


oddech w naszych nozdrzach, 
światło w naszych oczach, 
kwiaty u naszych stóp, 
obowiązki w zasięgu ręki, 
droga do celu tuż przed nami, 
Nie sięgaj po gwiazdy, 
Ale wykonuj zwykłą, 
codzienną pracę 
i bądź pewien 
że codzienne obowiązki 
i powszedni chleb 
to najsłodsze rzeczy w życiu.
Alda Merini 


***
Niech będzie cisza na ziemi
wokół poety który umiera w rozpaczy
wolny od przebaczenia.
Bo któż przebaczy poecie
że patrzył na gwiazdy
że wierzył w trwałą miłość
jak w zaczarowane zamczysko?
Kto wybaczy poecie
że po latach palących klęsk
wyszedł z użycia
chociaż w zmysłach
pozostał zwycięzcą?

tłum. z włoskiego Jarosław Mikołajewski

 Alda Merini

Wyznanie

Ty o mnie prosisz na zawsze,
lecz moje życie jest nieciągłe,
karmiłabym cię tylko chwilami.
Jestem widzeniem, które się rozmywa,
a czas, który rozdziela kolejne etapy,
to rozejm ze wskazaniem na śmierć.
Żyję w przestrzeni objęcia:
choć tego nie widzisz, ty sam mnie hodujesz
temperaturą swoich pieszczot...
Ale wyznaję, a ty mi uwierz:
w moim wnętrzu nie ma kobiety
która dopełnia rewers kochanki.

tłum. Jarosław Mikołajewski 

***
Mógłbyś chociaż zadzwonić
w mgnieniu życia powiedzieć
że potrzebujesz mojej opowieści:
bajek dziewczynki, co czyta westchnienia,
bajek kobiety, która pragnie kochać,
kobiety, która szuka księdza,
by dostać ostatnie namaszczenie.

tłum. Olga Płaszczewska*