23.08.2016

Maria Polidouri 

Przy tobie 

Przy tobie dzikie wiatry nie wyją.
Przy tobie jest pogoda i światło.
Na złote czółenko naszej pamięci
nawija się różowa myśl.

Przy tobie cisza jest jak uśmiech,
w którym błyszczą młode oczy,
a gdy chwilami rozmawiamy, uskrzydla się
nawet przeżyta radość.

Przy tobie smutek przemienia się w kwiat
i niepostrzeżenie wchodzi w życie.
Przy tobie wszystko jest słodkie i delikatne
jak pieszczota, jak rosa, jak tchnienie.


przełożył Nikos Chadzinikolau

21.08.2016

Ks. Wiesław Szlachetka


 Grzech 

"Spraw, abym usłyszał radość i wesele..." (Ps 51,10)

dni podwójne
gdy życie obok grzechu
jak pies obok pana idzie

noc bezlitosna
w niej można wybierać już
nawet siebie

tylko dni podwójne
bez ciebie
w tobie
Ks. Wiesława Szlachetka


Autobiografia 

dzień po dniu
przed dniem
Noc po nocy
przed nocą
myśl po myśli
przed myślą
droga po drodze
przed drogą
ciągle po i przed
jak długo
jeszcze
tak będziesz
Ks. Wiesław Szlachetka


TUTAJ

tutaj się wieczór rozpostarł ciszą
zapach wody zamienił się w rosę

dom w dolinie kwiaty w ogrodzie
pies i wszystko na swoim miejscu

tylko człowiek ciągle nie u siebie
odlatuje w nieuchwytną przeszłość
Ks. Wiesław Szlachetka



Śmierć przyszła za wcześnie 

nie zdążyłeś nawet
spalić kart z kalendarza
z czasem który straciłeś
ani posprzątać mieszkania
drzwi zamknąć przed nocą
kwiatów podlać w doniczce
modlitwy odmówić
nie zdążyłeś nawet
znaleźć kogoś kto chciałby
zająć miejsce puste
po tobie od jutra

19.08.2016

Konstandinos Kawafis


Monotonia


Za jednym dniem drugi dzień — koleją jednostajną
nadchodzi i przemija, tej samej treści, barwy.
I zdarzą się, i znów się zdarzą te same sprawy,
chwile te same znajdują nas i porzucają.

Tydzień przemija, a za nim — nowy tydzień.
To, co się stanie, przewidzieć łatwo: cienie,
światła te same, zawsze to samo brzemię.
Jutro, które już wcale nie jest jutrem, znowu przyjdzie.

17.08.2016

Giovanni Giudici



* * *
Od bezsenności do snu na drugą stronę prawdy
Co wieczór wykuwam sobie
Chodniki w pomiętej poduszce
Łagodny śnieg pierza schronienie w schronieniu
Muskają mnie i zaraz odchodzą
Zmienne postacie –
Byłem w rzece i byłem rzeką
Każda z nich była mną.


z tomu „Fortezza”, 1990

tłum. z włoskiego Wojciech Bońkowski
Grażyna Chrostowska


Noce

Noce
Mają szeroko w mrok otwarte oczy.
Słyszę, jak przepływa przeze mnie gwarne wieczne życie
I dziś już wiem-
Życie nasze może jest tylko snem-
I wcale się nie smucę,
Jeśli się kiedy w mroku obudzę-
Czystym, dalekim snem.

16.08.2016

Katarzyna Miller

Katarzyna Wieczorek

Łatwo mnie ośmieszyć
ale nie dotknąć
Łatwo mnie dotknąć
ale nie poruszyć
łatwo mnie poruszyć
ale nie przesunąć
łatwo mnie przesunąć
ale nie zmienić
łatwo mnie zmienić ale nie wyrwać
można mnie wyrwać
ale nie zniszczyć
można mnie zniszczyć
ale nie zabić
można mnie zabić!
ale jestem

14.08.2016

Osip Mandelsztam


Co mam rzec powiem szeptem  


Co mam rzec, powiem szeptem - na brudno,
Bo na czysty głos jeszcze nie czas:
Trzeba poddać się trudom i próbom,
Nim beztroskie niebo przyjmie nas.

A pod niebem czyśćca tymczasowym
Często zdarza się zapomnieć nam,
Jak pojemny jest niebiański schowek -
Dożywotni dom z ruchomych ścian.


Tłum. Stanisław Barańczak
Magda Czapińska


Z duszą na ramieniu

Niby wszystko takie jasne, a tak ciemno,
Że powtarzać sobie muszę - nie jest źle
A ty, duszo na ramieniu, trzymaj ze mną
Gdy się gubię, kiedy wątpię - pilnuj mnie.
Kiedy dygot serca budzi mnie o świcie
Kiedy marzeń sieć na strzępy życie rwie
Kiedy, mimo jasnych prognoz, czarno widzę
Bądź jak światło w tym tunelu - prowadź mnie.

Jak cię pocieszyć, czym cię rozśmieszyć
Skąd brać odwagę na dalszy ciąg
I co się stanie z nami, kochanie
Gdy ktoś nam nagle wyłączy prąd.

Jeśli życie jest czekaniem - będę czekać
Chociaż czasu na czekanie ciągle mniej
Choć zmęczenia pył pokrywa twarze wokół
A do duszy tak się lepi smutku klej.
Czasem lubię z nią pogadać, żeby sprawdzić
Czy tam jeszcze coś ważnego dzieje się
Wtedy ona albo skomli, albo warczy
Albo milczy, by nie martwić bardziej mnie.

Jak cię pocieszyć, czym cię rozśmieszyć
Skąd brać odwagę na dalszy ciąg
Gdy tak się gmatwa to, co najprostsze
Gdy tak się wszystko wymyka z rąk.

Niby wszystko takie jasne, a tak ciemno
Że powtarzać sobie muszę - nie jest źle
A ty, duszo na ramieniu, wytrwaj ze mną
Gdy się gubię, kiedy wątpię, trzymaj się
Trzymaj się.

Trzymaj mnie!

12.08.2016

Ewa Lipska


Susza

 Susza w mojej głowie jest tak wielka
że muszę uważać
aby pamięci
nie zaprószyć ogniem.

11.08.2016

Irena Conti di Mauro*


 ***
Wbrew wszelkiej logice odnoszącej się do form konkretnych
pustkę buduje się także przedmiotami
Im więcej ich przybywa
tym ona staje się obszerniejsza-
ta pustka to w rzeczywistości
ogromny depozyt gromadzenia

Każdy przedmiot
w swojej skończonej martwocie
chciwie okrada wyobraźnię
ogałaca drzewo życia
wypija wodę u źródeł

Nie wiadomo kiedy i w jaki sposób
na taką giełdę przedmiotów trafiają zmęczone pasje
i wystudzone ideały
układając się posłusznie
w wygodne uprzedmiotowione  życie

Pustka uprzedmiotowiona
to wielki fryzjer duszy
czesze ją starannie
aż do kompletnego wyłysienia... 


                           "Cztery pory pieśni nieustającej"

*Wiersze  Ireny Conti di Mauro podziwiał ks. Jan Twardowski oraz cytował często  Jan Paweł II./źródłohttp://mojewloskieimpresje.blogspot.com/2013/07/podarunek.html
* "Wybór Ireny " Remigiusza Grzeli./  http://www.wyspa-kobiet.pl/sekrety_szczescia/ksiazki/2004.html
Roman Brandstaetter

Leonard Porter – Arethusa

Rozmowa z Aretuzą

Stoję nad twoim źródłem, Aretuzo,
I patrzę w gąszcze mądrych papirusów,
Obrosłych wiedzą wielu tysiącleci.
Po mojej twarzy z wolna się przesuwa
Cień twej postaci. Powiedz mi, czy warto
Wracać do dawnych kształtów i zwyczajów
I znowu wszystko zaczynać od nowa
Dla kilku uczuć i dla kilku myśli,
Które, nim wzejdą, już więdną i giną?

Na to odrzekła wdzięczna Aretuza:
- Nie warto nigdy zaczynać od nowa,
Bo człowiek zawsze potknie się o kamień
W tym samym miejscu i w tym samym czasie.

- Zatem ty wierzysz w przeznaczenie, nimfo?

- Tak, lecz nie w twoje.

- A w czyje?

 - Kamienia.
Roman Brandstaetter
Jan Chrzan
Psalm o wcielonym złu

Ty znasz wszystkie ruchy drzew i zwierząt
W krainie ospowatych ruin. Wiesz, co myśli
Jej pełzający horyzont - człowiek ograniczony.

Utkałeś go jak tkaninę w łonie matki
I policzyłeś jego kości, i chciałeś go uczynić
Drabiną w Bethel,
Ale on stał się jednym ze stopni
Prowadzących w głąb próchna
I zagłady.

Opuściłeś tę krainę
I pozostawiłeś ją samą sobie
Przed nieustannie przybierającym potopem.

Okrutna jest samotność ludzi
O cienistych twarzach,
Ułożonych w kłamliwe sylogizmy.

Śnieg leży na szczytach człowieka.
Zejdźmy w doliny.

10.08.2016

Mirosław Czyżykiewicz


***

Bo jeśli miłość to tylko nieszczęśliwa
a jak życie to tylko złamane
i marzenia, ach piękna jest chwila
w zimnej wannie nad ranem.
A jeśli szczęście to tylko zezowate
a jak uśmiech to w krzywym lusterku
kocim łbom smętną nucisz sonatę
z latarniami pod rękę.
Krzysztof Kamil Baczyński


***

Pisz do mnie listy
srebrem potoków
na srebrnożółtych kartach pól,
pisz do mnie listy
górskim poświstem;
napisz mi, droga, kwiatów ból.
W chmurnej otchłani skały płaczą.
Na górskiej grani
słońca krwią
napisz mi, droga,
napisz na nich,
gdzie słońca myśli twoich są...
Eqrem Basha

Iwona Wierkowska-Rogowska


Bicie serca

jeśli pukasz do drzwi i nikt nie otwiera
nie martw się
to nie znaczy że dom jest pusty

to tylko zmęczenie
niechęć by otworzyć drzwi

Jeśli wołasz na podwórzu
i nikt nie pojawi się w oknie
to też się nie martw

ten świat jest głuchy
nie słyszy bicia serca

tłum. Mazllum Saneja

05.08.2016

Edyta Kulczak


Komunia

To co od ciebie dostaję
mogę zakryć powiekami
mocno wtłoczyć w siebie
jak zakryję później wszystko…
tam zaczyna się życie
wykute niebieskim atramentem
starych ksiąg i posągów

dzisiaj brzmię oddechem
dawnych słów
wybrały się same
dla wszystkich jednakowo
inny zegar mierzy ich czas
nawet przy najszczelniej zamkniętych
oczach wpadają fragmentami

zapisałeś się we mnie
ich kształtem, noszą twoje imię
siłę nadgarstków i ud
zapisałeś się ich śpiewem
którego skamieniałe nuty
odszukaliśmy razem
przy którym włosy zamieniają się
w węże
niemocno krzyczą usta
oczy pustoszeją otwarte
Edyta Kulczak



Zwykła sugestia

jesteś brzemienny mną
zaczynam się w okolicy piersi
tam wciskam się najmocniej
z oddechem we włosach
schodzę łagodnie w dół
na pomiętej drodze
strzępy rzęs

jesteś brzemienny mną
czuję w twoich ustach
mnie samą
opartą o podniebienie
dociśniętą do granic
wyschłe łąki
wdeptane tysiącem stóp

jesteś brzemienny mną
z rękami na biodrach
prężysz brzuch
ciężkim oddechem
skłaniasz głowę
zapach trawy przerasta
w krew

***
Narysowana

tak bardzo
by świat nie poznał
że to ja
i sama nie wiem kto
po jakimś czasie

i tysiąc razy
zamiast raz

04.08.2016

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Konstantin Razumov


Bez Ciebie  

Nudno jest tu bez ciebie. Nudno do obłędu!
Jestem jeszcze wraz z wiewiórką i pieskiem,
Piszę, czytam i palę, wciąż mam oczy niebieskie,
Lecz to wszystko tylko siłą rozpędu.

Wciąż jeszcze świt jest szary, zmierzch niebiesko -złoty,
Dzień przechodzi na jedną, noc na drugą stronę
I róże zakwitają bez wielkiej ochoty:
Bo tak są już przyzwyczajone.

A jednak świat się skończył. Czy wy rozumiecie?
Świata nie ma i ja go nie stworzę.
Czas jest równy i cichy. Lecz czekajcie... może -

Może ja jestem już na tamtym świecie?