16.08.2018

Roman Brandstaetter

Seneka pisał w liście do Lucyliusza:
"Pytasz, co jest celem Boga? Dobroć".
"A wy, za kogo Mnie macie?"


" Celem człowieka jest wypełnienie niesłychanie trudnej i złożonej służby wobec bliźniego, którą wyrażę za pomocą formuły: "ja - to ty", określającej całe nasze istnienie. 
Przyszliśmy na ten świat po to, aby wypełnić obowiązek dobroci wobec wszystkich i wszystkiego, co nas otacza.
 Każdy z nas jest potrzebny i niepowtarzalny. Nie ma ludzi niepotrzebnych. 
Trud każdego z nas jest niezastąpionym wkładem w potężną budowę ludzkości, którą uświęcamy z pomocą dobroci, a równocześnie sami jesteśmy uświęcani przez dobroć naszego otoczenia.
 W tej pracy nikt nie może być przez nikogo zastąpiony, bo każdy z nas musi mieć swój osobisty wkład w
 d o b r e  i  p i ę k n e
 dzieło stworzenia, którego jesteśmy kontynuatorami.

Działając źle i popełniając zło, niszczymy dzieło Dobrego i Pięknego Pasterza, przeczymy Mu, niszczymy Go.
 Bóg jest wieczny, ale moim obowiązkiem jest potwierdzać co chwila Jego istnienie. Jak? Dobrocią, którą okazuje mojemu bliźniemu. 
Ponieważ "Chrystus jest wszystkim i we wszystkich" 
(List do Kolosan 3,11), jestem odpowiedzialny za mojego bliźniego jak za samego siebie. 
Zagadnienie "ja - to ty" jest naczelnym postulatem naszej wiary w Boga.
 Jeżeli moje ja nie jest twoim ty, cała nasza wiara nic nie jest warta.
 Albowiem istnieje tylko jedna miara stosunku człowieka do Boga: stosunek człowieka do człowieka.
 Wszystkie inne miary są fałszywe. "Ja - to ty".
Jestem dobry, więc jestem.
Ta Dobroć jest sercem biblijnego kręgu.".

"Krąg biblijny" R. Brandstaetter

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz