20.02.2016

o. Bartłomiej Józef Kucharski
Śmierć Poety


Kiedy umiera Poeta w niebie modli się Anioł,
Jego modlitwa przemienia słowa w płatki
łagodniejszej ciszy.
One tworzą kobierzec, po którym po schodach
milczenia wstępuje do Bożego Tronu ogołocony
z ziemskiego ciężaru Duch.

Jest już wolny od konieczności cierpienia,
nie ma w Nim smutku i nie ma zwątpienia,
jest tylko wielkie zdumienie, że wszystko
stało się nagle tak proste i oczywiste.

Wreszcie wie już na pewno, że warto było
wspinać się całe życie na górę
nierzeczywistych abstrakcji,
będąc jednocześnie wiernym świadkiem
poszczególnego istnienia:
łopianu, rzeki, drzewa i litewskiego głazu.

Oto teraz gdzieś poza słowami
i poza zmysłami
rozumie, że wszystko to było
wstępem do wielkiej wędrówki,

która się właśnie zaczyna,
w bezmiar Drugiego Istnienia.

15.02.2016

 o. Bartłomiej Józef Kucharski
 Odys

Paweł Kosior

Nauczyłeś mnie czym jest
smak wędrówki, zmaganie się
z drogą prowadzącą przez obszary
ziemi, ale przede wszystkim
czym jest droga wiodąca przez
przestrzenie duszy.

Dzięki Tobie wiem, że życie
jest wędrowaniem, ciągłym
oddalaniem się i przybliżaniem
do celu, którym jest Itaka,
dom, w którym czeka na nas
wierna miłość.

Dla Ciebie to miłość Penelopy,
dla mnie tkliwe Miłosierdzie Ojca,
który czeka na mnie wierząc,
że powrócę z dalekiego kraju,
dokąd uciekłem, szukając
tego, co zawsze było tu w Itace -
w błękitnym domu Ojca.

Ale gdybym nie powędrował
w tę złudną podróż
po bezdrożach świata,
nigdy nie zrozumiałbym

czym naprawdę jest Itaka.