18.01.2017

Richard Crashaw



Epitafium pary młodych małżonków,
 zmarłych i pochowanych pospołu

Przez śmierć powtórnie poślubieni sobie,
Drugie małżeńskie łoże mają w grobie;
Bo choć dłoń Losu wymusić umiała
Rozwód, co duszę oddziela od ciała,
Męża i żony nigdy nie rozdzieli,
Jedno albowiem wspólne życie mieli.

Nie płaczmy. Na nic tu łza czyja.
Kochanków błogi sen spowija.
Leżą jak para turkawek skrzydlata,
Którą w ostatni węzeł miłość splata.
Choć niby martwi leżą, choć w wezgłowiu
Głaz twardy mają, a pościel z ołowiu
Ziębi ich ciała — stać im się nie może
Nic złego: miłość słała im to łoże.

Niech śpią więc, niech ich nikt nie wzywa,
Póki nie minie noc burzliwa
I świt nie wstanie nieskończony.
Wtedy rozsuną się zasłony,
A oni spojrzą, obudzeni,
W dzień, co się nigdy w noc nie zmieni.

Przełożył Stanisław Barańczak
Richard Crashaw*


I nic im nie odpowiedział*


O, Nic wszechmocne! Tyś to przecie,
O, Nic, stworzyło wszystko w świecie.
Bóg raz przemówił – świat nam sprawił;
Gdy nie powiedział Nic – świat zbawił.
Z Niczego świat stworzyło słowo;
Nic zbudowało go na nowo.


przełożył Stanisław Barańczak

*Ewangelia św. Marka 14, 61 – przyp. tłumacza






*Richard Crashaw (ur. ok. 1612, zm. 25 sierpnia 1649) – angielski poeta.