18.02.2017


 Gerard Manley Hopkins

Pstre piękno

Za wszystko, co pstrokate, chwała niech będzie Panu -
Za niebo wielobarwne jak łaciate cielę;
Za grzbiety pstrągów, różem nakrapiane w cętki;

Za skrzydła zięb; żar szkarłatny rozłupanych kasztanów;
Za ziemię w działkach, w kawałkach - za ugór i za zieleń;
I za rzemiosło wszelkie, jego narzędzia i sprzęty.

Wszystkiemu, co nadmierne, osobliwe, sprzeczne,
Wartkim i wolnym, słodkim i słonym, mocnym i miękkim,
On wciąż początek daje, Ten, czyje piękno jest wieczne:
Jemu niech będą dzięki.

przekład Stanisław Barańczak 

17.01.2017

Gerard Manley Hopkins


Blask Boga 

Świat nasz jest nasycony świetnym blaskiem Boga .
Ten blask chciałby wybuchnąć jak błysk złotych listków;
Wzbiera, tłoczy się , sączy oliwą kroplistą Na nas.
Czemu więc ludzkość jest dziś Jemu wroga?
Wciąż idą pokolenia pogan;
Pokalał wszystko handel i harówka wszystko
Powalała: brud ludzki oblepia świat ślisko;
Ziemi nagiej nie czuje dziś obuta noga.
A mimo to natura jest nie wyczerpana;
W głuchych głębiach wszechrzeczy śpi olśnienie świeże;
I choć glob na zachodzie czarna czeluść wchłania,
Spójrz , brzask bryzga nad wschodu rumiane rubieże
Jasnoskrzydły Duch Święty ogrzewa , osłania
Pisklę-świat piersią świtu i ach ! światła
pierzem.
Gerard Manley Hopkins*


Nie ma dna udręk 

Nie ma dna udręk. Miota się za metą męki
Męka gorsza: przez tamtą szkolona i świeża.
Gdzie, gdzie ten pocieszyciel, który ból uśmierza?
Gdzie, Mario, matko nasza, rąk Twych dotyk
miękki?
Stadem, stosem wciąż większym gęstnieją me jęki
We wszechból, wszechżal; młot w nie odwieczny
uderza,
Aż jęk cichnie I niknie. Furia wyje: "Nie żal
Mi ciebie ! Będę sroga: cios musi być prędki".
O, myśl, myśl w sobie góry ma: jeśli na szczycie
Staniesz, pod tobą urwisk stromość niezgłębiona.
Jak straszna - wie ten tylko, to z nich zwisał. Czy się
Długo da w dłoniach otchłań utrzymać ? Osłona
Czeka, nieszczęsny, schroń się przed wichurą : życie
Wszelkie kończy się w śmierci, każdy dzień w śnie
kona.


*Gerard Manley Hopkins (ur. 28 lipca 1844 w Stratford, zm. 8 czerwca 1889 w Dublinie) – angielski poeta, jezuita.