4.12.2013

Powrócić...

Ján Kostra


Powrócić znowu w skromne piękno ranka
ścieżką przez pola,
pod krzewem róży czekać do świtania,
aż rany przestaną boleć,

napić się rosy z dłoni polnej sosny
i płakać na ramieniu
łąki, co twego nie pomni dzieciństwa
śpiącego w róży cieniu.

Zostać na zawsze bosą stopą w trawie,
i nie pamiętać ludzi,
co zaprzedali się tysiącogłowej
ciężkiej jak głaz obłudzie,

modlić się za nich, ale nie wspominać,
a rany twe zagoi
matka chodząca modlić się pod krzyżem
w wiosennej chustce swojej,
zostać jej wiernym, ubóstwu i pięknu,
ona przytuli syna,
który po latach bezlitosnych wrócił
i zastał dom w ruinach.


przełożyła Janina Brzostowska

Oset

 Ján Kostra


Człowiek jest słaby jak piórko kwiatu.
Człowiek jest mocny, kolcami obrasta.
Dąży do celu tak jak spod kamieni
łodyga ostu kolczasta.

Oset kłujące swe gałęzie jeży
w ciągłym obronnym napięciu, gdzieś w kącie,
gotowy umrzeć, gotów zgoła nie żyć,
a jednak nie ustąpić.

Lecz potem piękny, z trudem ustrzeżony,
na oczach mieczów kwiat rozkwita,
i zdarza się, że równej sobie nie ma
uroda jego niezdobyta.

Taki jest oset. Spotkawszy go w lecie
mówiliście wzgardliwie, ze zdziwieniem:
Czemuż go wreszcie nie wytniecie?
Przecież z tym utrapieniem

należy walczyć! Lecz potem już słodko
za kwiat umierać, kiedy śmierć zawoła,
pod połamanym i dziurawym płotem
na skraju sioła.

Człowiek jest słaby jak piórko kwiatu.
Człowiek jest mocny, kolcami obrasta.
Dąży do celu tak jak spod kamieni
Łodyga ostu kolczasta.