23.03.2016

Mieczysław Jastrun
Z innego świata światło


Hieronim Bosch      
Przeszło jedno życie
przemilczałem co bolało
najwięcej
o przemianach zapomniałem
zbladły jak gwiazdy o świcie
świecące w drzewach bez liści
Z innego świata światło
objęło mnie

Przejmująca woń hiacyntu
I nic – jak kamień w wodę
i nic jak woda w kamień
ścięta porannym chłodem

Przeszło jedno życie

Przemilczałem milczenie
Zapomniałem
na tej planecie gdzie tak trudno było
pogodzić z krótkim własnym czasem
rozległą obcość

Otwarły się strome schody
do podziemnego tunelu
gdzie wypisany był
na murze
wyraz zbawczy: „Wyjście”.

11.02.2016

Mieczysław Jastrun
Requiem


Już dawno nie żyje
i nikt już
nie kładzie róż na jego płycie z granitu
Lecz kiedym dzisiaj przeczytał na nowo
jego wiersz ostatni zapomniany od dawna
poczułem znany mi dobrze dreszcz
przebiegający od stóp do głowy
I powróciłem w nie istniejący już ogród
i poznałem ławkę na której siedzieliśmy
przed laty i zobaczyłem znowu każdy liść i wykrój liścia
i oczy mgłą mi zaszły
tak że zaniemówiłem i spuściłem głowę
jak dzwon
zniżający swój dźwięk
ściągnięty ramionami dzwonnika
na ziemię
dzwon

25.01.2016

Mieczysław Jastrun

Za ciszą gór

Za tą ciszą tak wielką, że nazwanie jej byłoby jak nagłe stłuczenie szkła,
Za tą cisza tak wielką, jaka być może tylko tu, gdzie nikt nie rozumie mojego języka.
Za tą ciszą tak wielką, że obraziłby ją przelot ptaka,
Za ciszą Alp, za nawałnicą zastygłą w granit,
Nasłuchujesz głosu mojego, który dla ciebie tylko jeszcze coś znaczy,
Ty co w źrenicach masz błękit jezior, lecz wargi masz pełne rozpaczy
Ojczyzny, która ciebie i mnie zamyka w tej obcej ciszy –
Ty, która czujesz tak silnie, że biciem serca mogłabyś góry przewyższyć.
Zrezygnowałaś z ogromu skał dla niewymiernej skargi,
Dla wstydliwego szeptu, co wraca w twe ciepłe wargi.
Ja też wstydziłem się uczuć zbyt silnych i zamieniałem je w drzewa,
W ptaki, w cienie, a byłem gwałtowny jak wiosną ulewa.
Czy musisz wymieniać listy z najwyższym południkiem ziemi,
Czy nie dość, że wszędzie jesteśmy dla reszty świta niemi.
To milczenie znieważa. Nie myśl, że gór tysiąclecia
Tęsknią za drzewem, co nie doszło, za ptakiem, który nie doleciał.
Przepaści nie zmierzysz sercem. Ten okręt przedpotopowy
Zarzuca kotwicę w powietrzu, te szczyty nie znają zawrotu głowy.
Komiwojażerowie wynalazków, skracających czas i higienicznych,
Urządzili te góry na wzór nowoczesnego mieszkania,
Zastosowali hydraulikę, przerzucili na szczyty prąd elektryczny,
Skanalizowali kaskady, poddali burzę prawu przyciągania.

Nie patrz w pokłady lawy przed tysiącami wieków zakrzepłe,
Nie przykładaj oddechu do zamrożonych aż do bólu płyt.
Połóż gwiazdkę śniegu na dłoni,
Widzisz, jak taje wzruszona jej ciepłem –
Tak w moich oczach taje alpejski szczyt,
Zanim go chmura przesłoni

17.06.2015

 Modlitwa
Mieczysław Jastrun


Który całe stworzenie
Utrzymujesz w chwiejnej równowadze,
Który ważysz promienie
Ciężkich planet na wielkiej wadze,

Który trzymasz rozdzielcze tablice
A uczestniczysz w ziemskich trwogach
I znasz naszych oddechów tajemnicę,
Bo oddechem jesteś, tchnieniem Boga,

Duchu wiecznej przemiany materii,
W jednej ręce masz ład, w drugiej chaos;
Nie zna nikt ciemności tak niezmiernej
Jak ta, którą twe światło wydało.

Spraw, abyśmy powrócić mogli
Do słowa, do czystego ziarna,
Do gołębi, baranków, dziecinnych modlitw
I aby oddalona była krwawa ofiara. 

1.06.2015

Do dziecka
Mieczysław Jastrun
Veronika Pinke


Wszystko najlepsze w człowieku,
W tysiącu mężczyzn i kobiet,
W oczach, we włosach, w uśmiechu –
Jest w tobie.

Wszystkie najczulsze wyrazy,
Wiosna na ziemi i niebie,
Morza i gór krajobrazy
Dla ciebie.

Ty masz niespełna trzy lata
I tysiąc lat masz i więcej.
Początkiem i końcem świata
Twe serce.

Ty jesteś jabłkiem i drzewem,
Obłokiem, gwiazdą, rozumem.
Przez ciebie to, czego nie wiem,
Już umiem.


z tomu "Poezja i prawda", 1955

11.06.2014

Od czerwca
Mieczysław Jastrun
Cz.Szwajkosz

Powraca znowu to widzenie
Zbóż opylonych:
Po kłosach ptak przeleciał cieniem,
Chwieje się mak czerwony.

W dolinie, gdzie ciemnieją drzewa
I światłem bryzga strumień
Zlatującego nagle nieba
W obłoków sztywnym szumie,

W półkolu żółtych słoneczników,
Na alkoholach lata,
Nabijesz mnie na różę dziką.
Na palach i na kwiatach

Zbiegają się w czerwonych cieniach
Pijane krajobrazy,
Dwa krajobrazy, dwa spojrzenia
Zdjęte z tej samej twarzy.

z tomu „Dzieje nieostygłe”

1.04.2014

Medytacja
Mieczysław Jastrun
Władimir Kalinin

Nie jestem tym, za kogo mnie podają, jestem
Kimś, kto przystanął w ulicy przejęty drzewa szelestem,
Kimś, kto wzruszony słucha klaskania kół po bruku
Nade dniem, kto budzi się w nocy i podpatruje trwanie
Przedmiotów, co wyzbyły się wagi, lecz nie są w stanie
Ruszyć z miejsca, gdyż boją się własnego stuku…
Dlatego stąpam cicho, by ich nie obudzić -
A jednak mówię tylko to, co jest wśród ludzi,
To, czym żyją, nie zawsze wiedząc, z czego żyją.
Jestem tylko z tego czasu,
Chcę poznać ręce, które ludzki los mój szyją,
Nożyce, które go przetną jak kawał atlasu. 

4.12.2013

 Świat mnie przerażał swym ogromem

 Mieczysław Jastrun
SOSHANA

***
Świat mnie przerażał swym ogromem.
Rosłem ku niemu krzywo, zachwiany jak kwiat,
Zalękniony na progu zakochanych lat,
Jak ten, kto pod oknami nieznanego domu,
(Gdzie w zapuszczonych storach onieśmiela cisza)
Przechadza się krokiem niepewnym, nim wejdzie do wnętrza,
Dzisiaj - gniewem wyrosłem nad dom,
Ku dalekim wytężony dniom,
Nienawiścią, która kocha, gdy dręczy,
Wierszem, który podważyć i dźwignąć chce świat
Nie proszę, żądam od życia. 

30.10.2013

Mieczysław Jastrun


* * *
Przeszło życie
To nie do uwierzenia
że już przeszło
obok mnie
cichą stopą
Przecież było we mnie
Nigdy go nie widziałem. Teraz
widzę: odchodzi
czarnymi plecami
odwrócone ode mnie

Na zawsze

15.10.2013


Szczęście

Mieczysław Jastrun


Kiedy cię tracę, odzyskuję ciebie,
Gdy jestem z tobą, nasycić nie mogę
Serca.

W tobie są gwiazdy, mrok i ogień,
Gałęzie wrące ptakami w ogrodzie —
Wszystko, co wzrusza mnie w krótkiej przygodzie
Życia.

Gdy tracąc odzyskuję ciebie,
Szczęście nieszczęściem się karmi, westchnienie
Jest głosem, którym chce mówić milczenie,
I nie zna prawdy ten, co nie wie,
Że cień jest słońca sumieniem.

Jesteś poza mną. Jak wśród nocy ciemnej
Zbłąkani rąk swych szukamy.
I jesteś, żyjesz dla siebie samej,
We mnie.

17.09.2013

Cisza


Mieczysław Jastrun

Victor Bregeda

Gromadzi ciemność gęstszą niż ciemność nocy.

Gdy nie ma już słuchacza
Nawet wśród kamieni,
Gdy ma już tylko jedno ucho
W słuchawce nie odbierającego telefonu - -

Na brzegu morza
Poprzestaje na wzbijaniu białej piany,
Zapisywaniu krzyku mew na piasku ...

Tafla szklana
Uderzona żelaznym łomem
Rozprysnęła się w gwiazdy.

Dom, który opuścili
Mieszkańcy,
P o s z e d ł z dymem.

Kielich,
Który pijącego zeń
Śmiertelnie
Wychylił.

21.04.2013


Uśmiech

Mieczysław Jastrun


Jeżeli ta, co z samych zna mnie słów,
Zdoła pokochać mnie, to czegóż pragnę więcej,
Jeśli umiałem już do wnętrza wejść jej snu
Jak w różę silny żuk i uśmiech jej dziewczęcy
Na własność wziąć odjąwszy od jej ust.