Pierre Reverdy
![]() |
| Women Khomenko |
Światło
Mała plamka błyszczy miedzy trzepoczącymi powiekami. Pokój
jest pusty i okiennice otwierają się na gęsty pył. To wchodzi dzień, a może
jakieś wspomnienie każe oczom zapłakać. Krajobraz muru – horyzont za tobą –
pamięć twoja w nieładzie i bliżej oczu niebo. Są tam drzewa i chmury, wystające
głowy i ręce poranione światłem. Potem spada zasłona i owija wszystkie kształty
w noc.
tłum. Julia Hartwig
Światło
Południe
Lustro błyszczy
Słońce w dłoni
Kobieta patrzy
W swoje oczy
I swój smutek
Mur naprzeciw jest nieprzezroczysty
Fałdy które wiatr robi na zasłonach łóżka
Drżenie
Można spojrzeć w głąb pokoju
Obraz znika
Chmura nadchodzi
Deszcz
tłum. Kazimierz Brakoniecki
