3.07.2017


Adam Ziemianin

Modlitwa mojego wieku

Ty który śmieszne kawki
nauczyłeś latać
Ty który jesteś z tego
i nie z tego świata

Uchowaj dzisiaj od nienawiści
Moje serce moje oczy moje myśli

Ty który stworzyłeś
jaśminu gałązkę
Ty który orzech włoski
zawiązujesz w piąstkę

Zachowaj dzisiaj od nienawiści
Moje serce moje oczy moje myśli

Ty który ciepłym słońcem
napełniasz mieszkania
Ty który dałeś nam
trudne przykazania

Uratuj dzisiaj od nienawiści
Moje serce moje oczy moje myśli

Ty który kaczeńce
Wymyśliłeś dla nas
A żaby nauczyłeś
Nocnego kumkania

Odwróć dziś - proszę - od nienawiści
Moje serce moje oczy moje myśli

Ty który do morza
Prowadzisz swe rzeki
Ty który zmęczonym
Zamykasz powieki

Nachyl dziś - proszę - w stronę miłości
Moje serce moje myśli moje oczy

20.12.2016

Adam Ziemianin


Czasem nagle smutniejesz

Czasem nagle smutniejesz
to jakby dnia ubywa
i nie wiem jak ci pomóc
więc tylko proszę wybacz

czasem łzy w twoich oczach
na krótką chwilę goszczą
i nie wiem czy coś mówić
i nawet nie wiem po co

puszczam więc wtedy latawce
ze śmiechu mego śmieszne
i znowu dnia przybywa
powietrze staje się lżejsze

i lżejsza staje się wędrówka
z plecakiem wciąż coraz cięższym
nad domem przysiadła tęcza
na nieba niebieskiej gałęzi.

6.04.2016

Adam Ziemianin
Twój portret wiosenny


Chciałbym Cię narysować
Wiosny delikatną kreską
By zbiegły się wszystkie fiołki
Nad zbudzoną z zimy rzeką

Chciałbym by twe włosy
Były jak warkocze leszczynowe
A usta twe szalone
W kolorze pierwszych poziomek

Chciałbym by twe oczy
W majową mgłę były oprawione
Żebyś cała się śmiała
Jak wiosenny dzwonek

Chciałbym - lecz słów brakuje
I wszystkie się plączą
Chciałbym - lecz nie zdążyłem
Dzień znów schodzi się z nocą

9.02.2016

Adam Ziemianin
Patrzę w niebo


czasem jeszcze podnoszę głowę
i długo patrzę w niebo
ufnie jak w dzieciństwie

nade mną drogi
zachwytu i strachu
które chcę przekrzyczeć

nade mną planet krążenie
sobie znanymi szlakami
spokojne aż do przerażenia

nade mną gwiazd pulsowanie
w wielkim ożywieniu
a pode mną Ziemia

11.01.2016

Adam Ziemianin
Żółć i ocet


Wciąż miesza się w naszych oczach
w tyglu bezpańsko porzuconym
żółć z octem - siostra z bratem
napój firmowy moich czasów

Z trzecią nad ranem pełnię wartę
zmiana zmęczone karty daje 
i mówią nie dziw się niczemu
kto z nami ten się asem staje

Wtem włócznia bok przebija ognia
w najczulszym miejscu kładąc rysę
i cieknie strużka octu z żółcią
na dzień co jeszcze do przeżycia

Na wolnym ogniu wolność moja
piekli się piekłem napoczęta
z woreczka który zdążył być żółciowym
kradną kamienie nieszlachetne

Cukiernika świt zaskoczył z żoną
słodkie masz życie - mówię mu
lecz on podając mi manierkę
szyderczo mówi weź i pij

9.04.2015

MOJA CHWILA
Adam Ziemianin

Rafał Olbiński



Trwaj jeszcze moja chwilo
We wszechświecie
Niech gwiazdy mnie okadzą
Solą i kosmicznym pieprzem
Niech chichocze nad ranem
Niebo pełne od księżyca
Niech zważy się
Niepomyślny wiatr
W gwiazdozbiorze Wagi
A potem do lamusa
Niech daje szusa
Trwaj moja chwilo
Bo jesteś tak krótka
Że głupieję ze szczęścia  

2.04.2015

MODLITWY MOJEGO WIEKU (wybrane wiersze)
Adam Ziemianin


Leszek Bujnowski


Niebieski cyrkiel

Na chwilę mi dałeś
 Miejsce na Twej Ziemi
 Cienkie linie dróg
 Cyrklem wyznaczyłeś

I wodzisz mnie wciąż
 Po ścieżkach krętych
 Gdzie nawet trawy
 Szepczą Twoje Imię

Czasami hymn śpiewam
 Na Twoją chwałę
 Czasem coś w złości
 syczę przez zęby

Bo tyle skrajnych
 Dawno już przekroczonych
 I tyle decyzji
 tak do końca błędnych

Wciąż uczę się żyć
 Na własnej skórze
 I płacę jak umiem
 Ten dziwny rachunek

1.01.2015

List do Małego Księcia
Adam Ziemianin

Zagubieni Książe jesteśmy
Pod gwiazdami grzejemy ręce
Niebo śmieje się szeroko
Nasze niebo to jednak coś więcej

Niespokojnie Książe żyjemy
Wśród szeptanych krucho skarg
Dzień do dnia się dodaje
W dobrą gwiazdę trzeba wierzyć nam

Nasze wieczne ucieczki-wycieczki
Nasze wzdychanie w nieznane
Kiedy niebo cię olśni
Wiesz że zaczął się wielki taniec

Pod gwiazdami Książe jesteśmy
Pod gwiazdami grzejemy ręce
Niebo śmieje się otwarcie
I nie trzeba wtedy nic więcej

3.11.2014

W przedsionku wagonu
 Adam Ziemianin

Wyzbądź się lęku
On jest cherlawym bratem niepewności
Która owija się niczym powój wokół konfesjonału
W którym w młodości szczerze i naiwnie
Oddałeś grzechy na wieczne przechowanie
A one teraz wołają
O pomstę do nieba i ulatują lejkowato
Za niewidzialną stronę świata
To musi być dziwne lusterko
Które wciąga do siebie wszystko co zobaczy
Na lustrzanej drodze
Świat jaki jest każdy widzi po swojemu
Dlatego miej odwagę lękać się tylko wtedy gdy nie jesteś sobą
Porzuć strach w przedsionku wagonu
Który wiezie cię do celu niewyraźnie sprecyzowanego
Właściciel lasu mrocznego też nie wie o czym szumią drzewa
Choć taki ziemsko bogaty bo jeszcze ma w posiadaniu dwa tartaki
Dlatego nie bój się nawet gdy widzisz krwawe anioły
Z bandażami skrzydeł gdy ociekają krwią nad trumną bliskiej ci osoby
Dokąd ci pisane będziesz po świecie chodził
A to czy o lasce czy o świcie czy w światełkach
Odblaskowych gwiazd nie będzie ci wiadome
Dlatego wyzbądź się lęku
I porzuć strach w przedsionku wagonu

27.02.2014

Czarny blues o czwartej nad ranem
Adam Ziemianin

czwarta nad ranem
może sen przyjdzie
może mnie odwiedzisz

czemu cię nie ma na odległość ręki
czemu mówimy do siebie listami
gdy ci to śpiewam u mnie pełnia lata
gdy to usłyszysz będzie środek zimy

czemu się budzę o czwartej nad ranem
i włosy twoje próbuję ugłaskać
lecz nigdzie nie ma twoich włosów
jest tylko blada nocna lampka
łysa śpiewaczka

śpiewamy bluesa bo czwarta nad ranem
tak cicho żeby nie zbudzić sąsiadów
czajnik z gwizdkiem świruje na gazie
myślałby kto że rodem z Manhattanu

czwarta nad ranem
może sen przyjdzie
może mnie odwiedzisz

herbata czarna myśli rozjaśnia
a list twój sam się czyta
że można go śpiewać za oknem mruczą bluesa
topole z krupniczej

i jeszcze strażak wszedł na solo
ten z mariackiej wieży
jego trąbka jak księżyc biegnie nad topolą
nigdzie się jej nie spieszy

już piąta
może sen przyjdzie
może mnie odwiedzisz

8.02.2014

Dałeś mi Panie
Adam Ziemianin
 
Rafał Olbiński

Dałeś mi Panie łaskę - abym ślad zostawił
Koślawy może - śmieszny - ale własny
Dałeś mi Panie tyle wątpliwości
Na te i tak już wątpliwe czasy
Jak to udźwignąć gdy słabości tyle
Że piwa bym się napił zamiast iść do wiersza
Jak mówić za mych smutnych braci
Gdy sucho w głowie a młodość nie pierwsza
Wiem - nie wystarczy wroga znaleźć
To potrafi każdy młodo napalony
Ale jeszcze tyle z życia wytłumaczyć
Żeby starczyło na wiele pokoleń 

5.02.2014

Blues o poranku
Adam Ziemianin

Zerwał mnie Bóg na równe nogi
 Szkoda spać gdy wszystko dojrzewa
 Lepiej popatrz jak za oknem
 Pogoda robi się całkiem bluesowa

Tego przespać nie można - bracie
 Bo cię później zapytam w niebie
 Czy złapałeś do bluesa ptaki
 Które wtedy wypuściłem dla ciebie

Ucz się od nich, od wiatru od deszczu
 Tej modlitwy najprostszej na świecie
 Przecież jakoś dogadać się trzeba
 Kiedy Ziemia jest na zakręcie

Wszystko wisi w powietrzu - bracie
 Nawet ty co stąpasz mocno po Ziemi
 Dlatego trzymaj się bliżej ptaków
 Ludziom nie zawsze można wierzyć

8.01.2014

Kamienuję się     
Adam Ziemianin
Renata Kukla

Ostatnio noszę
Kamienie z rzeki
Raz mały
Drugi raz wielki
Żeby było do pary
Kamienuję się
Niczym kamienicznik
Który się umartwia
Bo od dawna
Nie podniósł czynszu
W swojej kamienicy
Kiedy niosę
Kamień mały
To odpoczywam
A kiedy ten duży
To strasznie się męczę
Ale przecież za chwilę
Znów będę niósł
Kamień mały
Co za szczęście

3.12.2013

Zburzył mi się człowiek

Adam Ziemianin

Jeszcze wczoraj szedł
wpólne były nasze kroki
mówiliśmy jak zwykle
ktoś pisał wyroki
czerwonym atramentem
Ktoś pchał wózek
pełen dziecka
a dziecko się śmiało
jeszcze nie z pchającego
ale już do niego
Potem zniknął w tłumie
łatwo tam się zgubić
rozmowa się urwała
jak wiadro u studni
Czasem go spotykam
cień mu się wydłużył
a oczy biegają
jakby były cudze

5.11.2013

Ogrodowa listopadowa

Adam Ziemianin

Alexander Bolotoff

Listopad zawsze jest późny
nawet gdy wcześniej się zacznie
W okna zaglądają wielkie oczy
samotne uliczne latarnie

I chodzą po ścianach cienie
liczne duchy naszych przodków
a domy jak trumny zamknięte
Ogrodowa ma święty spokój

z tomiku "Ulica Ogrodowa", 1996

7.10.2013

Październik

Adam Ziemianin


Jesień po lesie chodzi się spowiadać
 Na ucho bukom szepcze coś po cichu
I łza się kręci w oku października
Gdy liść - za pokutę - opada po liściu

Dzień w noc przechodzi nie wiadomo kiedy
Powiązani ze sobą niewidzialnym mostem
I tyle smutku jest w pustych konarach
Gdy jesień daje swój deszczowy koncert

Po okolicy w białych kołnierzykach
Brzozy odchodzą - za las - samotnie
A Matka Boska w dziurawej kapliczce
Przez cały czas z dzieciątkiem moknie

Nie naprawią daszku miejscowi anieli
Na motorach muszą jechać na dyskotekę
Nie naprawią - bo już zapomnieli
Więc jeszcze tylko chcą przekrzyczeć jesień

Jesień po lesie chodzi zagadkowa
Na ucho buka śpiewa pieśń miłości
I łza się kręci w oku października
Bo dziś październik umiera z zazdrości

15.09.2013

*** Ilu ludzi nasz świat uniesie

Adam Ziemianin 


Ilu ludzi nasz świat uniesie
Aby wciąż jeszcze się kręcić
Ilu trzeba dzisiaj poetów
By choć wiersz pozostał w pamięci
Jak nazwać co jeszcze nie nazwane
I co jeszcze może czekać człowieka
Jaką tajemnicę dźwiga każdy kamień
Że nie wie o niej nawet rzeka

Czy po to tutaj tylko jesteśmy
By przed nocą bardziej się zmęczyć
Czy liść z Twego wielkiego drzewa
Jest zaledwie letnim kaprysem gałęzi

Zostawiłeś nam ślady swych stóp
Na nieba niebieskiej korze
Tak mało ich i tak bardzo wiele

Bo przecież Ty wszystko możesz

21.08.2013


Rozmowa bez słowa

Adam Ziemianin


Danuta Tworke

Z tobą choćby pomilczeć
Jakże jest ciekawie
Gdy siedzisz cała piękna
Przy swej małej kawie

I podnosisz filiżankę
Nie nazbyt wysoko
Jakbyś chciała sprawdzić
Czy jest jeszcze po co

Włosy twe kochane
Oczy twe kawowe
Jakże cię podziwiam
W tej cichej rozmowie

10.08.2013

Z rozkazu serca ognia powietrza i wody

Adam Ziemianin

Piersi twe pięknie wezbrane całowałem
Włosy twe falowały rozrzucone w trawie
Powietrze na amen samo się składało
Czasem tylko uklękło na jedno kolano

W modlitwie ważki nieruchomo stały
Nad liściem zadumane czy nad sobą
Z rozkazu serca ognia powietrza i wody
Wchodziliśmy razem po gorących schodach

Jak sarny spłoszone biegły nasze dłonie
Bo za ręce nas prowadził biały topór słońca
Obcinał gałęzie sosnom te strzelały w niebo
Coraz bardziej szalone w ucieczce przed śmiercią

I nagle wybuchła równina przed nami
Szeroko otwarte oczy dziwiły się same
Mówiłaś jak w gorączce pokazując dzwonki
Że ich ślady prosto do nieba prowadzą

5.08.2013

Na sierpniowym balkonie

Adam Ziemianin


Między niebem a Ziemią jesteśmy
gwiazdy dojrzewają w środku nocy
i tak jest strasznie balkonowo
że jedna z nich za chwilę skoczy

Spadnie w środek górskiego sierpnia
zgaśnie nim zdąży dotknąć zioła
ktoś odszedł znów w samotną podróż
szepnął nam jeszcze że ktoś go woła

Drzew korony chylą się ku górom
o jakże wielu nas już tutaj było
trzeba umieć odejść pustym szlakiem
w góry tam gdzie mieszka miłość

Na balkonie nic nie ukryjesz
choć nosi w sobie kilka szpar
na balkonie znajdzie się miejsce
dla naszych wszystkich wiecznych skarg

Między niebem a Ziemią zawieszeni
choć bliżej nam zawsze do Ziemi
pod nami rośnie już kilka pięter

a wszystkie dawno na zawsze zajęte