28.03.2018


ks.Karol Antoniewicz

Za wszystko dobro z Bożej ręki wzięte,
Za skarby wiary, za pociechy święte,
Za trudy pracy i trudów owoce,
Za chwile siły i długie niemoce,
Za spokój, walki, zdrowie i choroby,
Za uśmiech szczęścia i za łzy żałoby
I za krzyż ciężki na barki złożony -
Niech będzie Jezus Chrystus pochwalony.

ks.Karol Antoniewicz

Smutno mi w duszy

Smutno mi w duszy i nie wiem, dla czego,
Chciałbym się modlić, modlić się nie mogę;
Jakby przeczucie nieszczęścia jakiego
Czuję tęsknotę i boleść i trwogę.

Smutno mi w duszy, a oko się śmieje,
Udana radość boleść serca tłumi;
Jak burza rosę, tak żal łzy rozwieje,
Świat życia duszy nigdy nie zrozumie.

Serce jak kamień, który mchem porośnie,
Bólem porosło. Gdym światu objawił
Ten żal serdeczny, świat spojrzał ukośnie
I tam potępił, gdzie Bóg błogosławił.

Płakać nie mogę; jednak płakać muszę,
I myśl się plącze i serce się smuci.
O dobry Jezu, pociesz moją duszę,
Niechaj twa łaska pokój jéj powróci!

Bo jeźli twoje nie wesprze mnie ramię,
Jestem tak słaby jak ta wiotka trzcina,
Co lada wietrzyk i ugnie i złamie,
Chociaż tak tęskno do nieba się wspina.

Ach, tyś mię zawsze tak wiernie prowadził,
Chociaż ja ciebie nie znał i nie prosił,
I w sercu mojém grzech na grzech gromadził
I rozkosz świata nad twój krzyż przenosił.

A tyś mnie jednak nie odepchnął, Panie,
I twą miłością zawsześ za mną gonił,
Pokąd poznawszy twoje zlitowanie,
Głowym do krzyża stóp kornie nie skłonił.

Dziś już od krzyża twego nie odstąpię,
Pod krzyżem miłość krzyża nie ostygnie;
We krwi ran twoich mą duszę wykąpię
I choć upadnę, twój krzyż mnie wydźwignie.

***
Panie, ty widzisz, krzyża się nie lękam,
Panie, ty widzisz, krzyża się nie wstydzę;
Krzyż twój całuję, pod krzyżem uklękam,
Bo na tym krzyżu Boga mego widzę.

Do krzyżam zwrócił wszystkie me życzenia,
Do krzyżam przybił błędnych myśli roje,
Bo z krzyża płyną promienie zbawienia,
Bo z krzyża płyną zmartwychwstania zdroje.