29.07.2018

Cyprian Kamil Norwid

 Monolog 

Modlitwy idą i wracają - nie ma nie wysłuchanej.
Dlatego wszystkie wysłuchane , że każda na powrót.
A dlatego powraca każda z modlitw, że wszystkie są
Z Miłości.
Kto pracował na Miłość, ten z miłością pracował potem będzie.
To jest szczęściem prawdziwym, - Tutaj innego szczęścia
nie masz.
Wielka rozkosz przyjaźni tym jest.
Wszelkie zadowolenie i pełność siebie tym jest.
I wszelki spokój tym jest.
A kto pracował tak na Miłość- jak Ty gdy raczyłeś stać
Się człowiekiem dla tej pracy?
Czy byłeś smutny aż do śmierci, a miłujący zawsze?
Co nie miałeś gdzie głowy świętej złożyć, Królu świata całego.
Zdradzony przez Naturę i przez Boga samego opuszczony,
A nie obalon przecież - Bóg.
On zwycięstwem Miłości!
Święty, Święty !- śpiewanie takie w Niebiosach i na Ziemi.
Święty, Święty! W przestworze , gdzie samoistna tylko
jedność.
Święty w śpiewie anielskim wszystkich chórów.
I gdzie Anieli-stróże odbierają to "święty" od człowieka -
I gdzie łkanie boleści nie ułożonej na modlitwę,
I gdzie tylko sam smutek - świętość ciszy.
I tam święty, i wszędzie!

16.01.2018


Cyprian Kamil Norwid

Modlitwa

Przez wszystko do mnie przemawiałeś - Panie,
Przez ciemność burzy, grom i przez świtanie;
Przez przyjacielską dłoń w zapasach z światem,
Pochwałą wreszcie - ach! - nie Twoim kwiatem...

I przez tę rozkosz, którą urąganie
Siódmego nieba tchnąć się zdaje - latem -
I przez najsłodszy z darów Twych na ziemi,
Przez czułe oko, gdy je łza ociemi;
Przez całą dobroć Twą, w tym jednym oku,
Jak całe niebo odjaśnione w stoku!...

Przez całą Ludzkość z jej starymi gmachy,
Łukami, które o kolumnach trwają,
A zapomniane w proch włamując dachy,
Bujnymi z nowa liśćmi zakwitają.
Przez wszystko!...

            Panie! - ja nie miałem głosu
Do odpowiedzi godnej - i - milczałem:
Błogosławionym zazdrościłem stosu
I do Boleści jak do matki drzałem -
I jak z bliźnięciem zrosły w pół z Zapałem,
Na cztery strony świata mając ramię,
Gdy doskonałość Twą obejmowałem,
To, jedno słowo, wyjąknąwszy: "kłamię",
Do niemowlęctwa wracam...

11.11.2013

Moja piosenka

Cyprian Kamil Norwid  


Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
Dla darów Nieba...
Tęskno mi, Panie...

Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony
Są, jak odwieczne Chrystusa wyznanie,
„ Bądź pochwalony!”
Tęskno mi, Panie...

Tęskno mi jeszcze i do rzeczy innej,
Której już nie wiem, gdzie leży mieszkanie,
Równie niewinnej...
Tęskno mi, Panie...

Do bez – tęsknoty i do bez – myślenia,
Do tych, co mają tak za tak – nie za nie,
Bez światło – cienia...
Tęskno mi, Panie...

Tęskno mi owdzie, gdzie któż o mnie stoi?
I tak być musi, choć się tak nie stanie
Przyjaźni mojej...

Tęskno mi, Panie...

Moja Ojczyzna

Cyprian Kamil Norwid


„ Kto mi powiada, że moja ojczyzna
Pola, zieloność, okopy
Chaty i kwiaty, i sioła – niech wyzna
Że – to jej stopy.

Dziecka – nikt z ramion matki nie odbiera
Pacholę – do kolan jej sięga
Syn – piersi dorósł i ramię podpiera
To – praw mych księga

Ojczyzna moja nie stąd wstawa czołem
Ja ciałem zza Eufratu
A duchem sponad Chaosu się wziąłem
Czynsz płacę światu

Naród mię żaden nie zbawił ni stworzył
Wieczność pamiętam przed wiekiem
Klucz Dawidowy usta mi otworzył
Rzym nazwał człekiem

Ojczyzny mojej stopy okrwawione
Włosami otrzeć na piasku
Padam: lecz znam jej i twarz i koronę
Słońca słońc blasku

Dziadowie moi nie znali też innej
Ja nóg jej ręką tykałem
Sandału rzemień nieraz na nich gminy
Ucałowałem

Niechże nie uczą mię, gdzie ma ojczyzna
Bo pola, sioła, okopy
I krew, i ciało, i ta jego blizna

To ślad – lub – stopy

12.02.2013

Po to właśnie

Cyprian Kamil Norwid
__________________________________________________________
Coraz to z Ciebie jako z drzazgi smolnej
Wokoło lecą szmaty zapalone
Gorejąc nie wiesz czy stawasz się wolny
czy to co Twoje będzie zatracone
Czy popiół tylko zostanie i zamęt
Co idzie w przepaść z burzą.
czy zostanie
Na dnie popiołu gwiaździsty dyjament 
Wiekuistego zwycięstwa zaranie?

Wiary dziś życzę Tobie, że zostanie
Bo na tej ziemi jesteś po to właśnie
By z ognia zgliszcza
Mógł powstać dyjament
Wiekuistego zwycięstwa zaranie

Czy wiesz, że jesteś po to właśnie!

Połóż rekę na sercu
Otwórz oczy szeroko i skacz!
Powiedz: Teraz lub nigdy
Zamiast: Będzie co ma być
i nie czekaj aż głód spełni
Twoje cierpienie! Tak!

(z dramatu "Za kulisami")