Cyprian Kamil Norwid
Monolog
Modlitwy idą i wracają - nie ma nie wysłuchanej.
Dlatego wszystkie wysłuchane , że każda na powrót.
A dlatego powraca każda z modlitw, że wszystkie są
Z Miłości.
Kto pracował na Miłość, ten z miłością pracował potem będzie.
To jest szczęściem prawdziwym, - Tutaj innego szczęścia
nie masz.
Wielka rozkosz przyjaźni tym jest.
Wszelkie zadowolenie i pełność siebie tym jest.
I wszelki spokój tym jest.
A kto pracował tak na Miłość- jak Ty gdy raczyłeś stać
Się człowiekiem dla tej pracy?
Czy byłeś smutny aż do śmierci, a miłujący zawsze?
Co nie miałeś gdzie głowy świętej złożyć, Królu świata całego.
Zdradzony przez Naturę i przez Boga samego opuszczony,
A nie obalon przecież - Bóg.
On zwycięstwem Miłości!
Święty, Święty !- śpiewanie takie w Niebiosach i na Ziemi.
Święty, Święty! W przestworze , gdzie samoistna tylko
jedność.
Święty w śpiewie anielskim wszystkich chórów.
I gdzie Anieli-stróże odbierają to "święty" od człowieka -
I gdzie łkanie boleści nie ułożonej na modlitwę,
I gdzie tylko sam smutek - świętość ciszy.
I tam święty, i wszędzie!



