9.05.2014

Nie mówmy, że to miłość
Jeremi Przybora


 Nie mówmy, że to miłość -
 bo można nazwać prościej
 małego szczęścia kruchy czar.
 Nie mówmy, że to miłość -
 to tylko ptak miłości
 skrzydłami dotknął naszych warg.
 Nie mówmy, że to miłość -
 to tylko strzęp melodii
 ze strun dalekich przywiał wiatr,
 Wyrwany z pieśni motyw
 jak z ogrodu jeden kwiat.
 Więc - że to cała pieśń -
 nie mówmy tak!
 Nie mówmy, że to miłość -
 niech pocałunków ciszy
 nie mąci wielkich wyzwań głos.
 Nie mówmy, że to miłość -
 bo może nas usłyszeć
 zawistny o jej uśmiech los.
 Nie mówmy, że to miłość -
 nocami uciszajmy
 tętniący, rozpędzony rytm
 naszej krwi!
 Przed światem udawajmy,
 że zwyczajny
 to jest flirt -
 a prawdy naszej niech
 nie pozna nikt!

7.02.2014

Rozpacz mi się kończy
Jeremi Przybora


Jeszcze raz dla ciebie z rąk
wymykają mi się kwiaty.
Zamiast strzępów - bo z tych mąk
mógłbym drzeć na sobie szaty.

Mógłbym , proszę ciebie , rwać
włosy , co je mam nieduże,
lecz cóż by to mogło dać?
No więc niech już będą róże...

Więcej słać nie będę róż
i wierszyków z siebie sączył,
no bo , proszę ciebie, cóż?
- Rozpacz mi się kończy... 

4.02.2014

Połączymy nasze stycznie, maje…
Jeremi Przybora

Irene Sheri

- Połączymy nasze stycznie, maje, wrześnie
w taki czas, którego słowo nie wypowie.
- Ja cię, miła, ja cię, miła, ucieleśnię!
- Ja cię, miły, uduchowię!
- Ja cię, miła, ucieleśnię pocałunkiem -
stworzę ramion mych dotykiem tobie ciało.
- Ja ci, miły, znów się duszą zrewanżuję,
której może masz za mało.

 - Dusza ciału jest potrzebna zwłaszcza we śnie,
gdy rozstają się i tęsknią w noc po sobie.
- Ja cię, miła, ja cię, miła, ucieleśnię!
- Ja cię, miły, uduchowię!
- Ja tęsknoty twej za ciałem ból ukrócę
i modlitwy twe o ciało wszystkie spełnię.
- Ja ci duszy tyle z duszy mej dorzucę,
że po brzegi cię wypełnię.

 - Ale gdyby nasze dzieło nie przetrwało,
choć to przykre, lepiej temat ten poruszę:
ty mi zwrócisz, ty mi zwrócisz moje ciało.
- Ty mi zwrócisz moją duszę.
- Lecz na razie nasze stycznie, maje, wrześnie
połączymy w czas, którego nie wysłowię.

- Ja cię, miła, ja cię, miła, ucieleśnię!
- Ja cię, miły, uduchowię!

3.02.2014

           Podła       
 Jeremi Przybora


Podła! Na pasku kłamstw mnie wiodła
By nagle zepchnąć w otchłań , w bezsenną noc bez dna.

Zgubna! Niewierna choć nieślubna ,
Fałszywa , samolubna, podstępna , pusta , zła !

Żeby tak jeszcze móc na jej ślad natrafić
Żeby tak jeszcze móc spotkać ją i stłuc!

Słodka! Rozumna , śliczna , wiotka
Kwiatuszek mój , stokrotka

Niepowtarzalna ma!
Cudna! Ponętna , choć nietrudna ,
Namiętna i nienudna, jak hazardowa gra

Śliczna! Wiosenna, feeryczna
Płomienna , dynamiczna
Jak elektryczna skra!

Gdyby los chciał mi dać
Jeszcze raz tę szansę
Móc w ramiona ją brać
Tulić , mieć i łkać.

Wredna!
Trucizna ,żmija jedna
Ach ,podniósłbym cię ze dna
Roślinko biedna ma!

27.01.2014

To będzie miłość nieduża
Jeremi Przybora


To będzie miłość nieduża –
poryw uczucia maleńki.
Obce jej łzy i udręki
i szałów nieznana moc.
Do wielkich grzechów nie zmusza –
nie pretenduje do ręki.
Wystarczy nam ledwo
na krótką i zwiewną,
na jedną, jedyną noc.
Weź tę miłość do serca na krótko –
patrz, jak miejsca w nim zajmie malutko:
cały Amor z orężem
skrył się w kącik za mężem –
tam, gdzie serce najwęższe
twe…

A gdy zgaśnie – zapomnisz po chwili,
żeśmy miłość niedużą przeżyli.
Tylko kiedyś przelotnie,
w jakiejś chwili samotnej
żal leciutko cię dotknie –
że…
To była miłość nieduża…

7.12.2013

Na całej połaci śnieg

Jeremi Przybora


Na całej połaci - śnieg.
W przeróżnej postaci - śnieg.
Na siostry i braci
Zimowy plakacik - śnieg... śnieg.
Na naszą równinę - śnieg.
Na każdą mieścinę - śnieg.
Na tłoczek przed kinem
Na ładną dziewczynę - śnieg... śnieg.
Na pociąg do Jasła
Na wzmiankę, że zgasła
Na napis: brak masła,
Na starte dwa hasła,
Na flaszki od wódki,
Na tego te skutki...
Na puste ogródki,
Na dzionek za krótki...
Na w sinej mgle dale - śnieg.
Na kocham cię stale! - śnieg.
Na żale,że wcale i na - tak dalej - tak dalej
Tak dalej - tak dalej

Tak dalej - tak dalej - śnieg...

22.10.2013

Mężczyzna jesienny

Jeremi Przybora


Z tej drogi, którą przeszło
za wiosną swoją lato
nie patrzę już na przeszłość
przed siebie patrzę za to
Ze wzrokiem na zakręcie
za którym zima w szronach
wciąż czekam nieugięcie
że nim nadejdzie ona

Mężczyzna Jesienny, od innych odmienny
przybędzie z chryzantemami, z chryzantemami
Mężczyzna Jesienny, mężczyzna bezcenny
i nie zamienny już na nic, już na nic

Tłum chłopców jest wiosennych
i letnich mężczyzn sporo
Lecz jeden jest jesienny
przed zimy pustą porą
O tamtych zresztą mniejsza
gdy złoto i szkarłatnie
przystroi jesień pejzaż
bo przyjść ma ten ostatni

Mężczyzna Jesienny, mężczyzna bezcenny
mężczyzna czuły i zdrowy, bezzałogowy
Mężczyzna namiętny, mężczyzna majętny
i obojętny dla owych - gotowych

Wyciągnie ręce ku mnie
z uśmiechu odrobiną
a potem będzie promień
płonący na kominku
I zachód, co w niuansach
czerwieni gaśnie zimnej
i on ostatnia szansa
po której nie ma innej

Mężczyzna Jesienny, mężczyzna bezcenny
mężczyzna na stanowisku, na stanowisku
Mężczyzna namiętny, mężczyzna majętny
Rekompensata za wszystko, za wszystko!

23.08.2013

Dla ciebie jestem sobą

Jeremi Przybora

Jean-Claude Campana

Los – jak wszystkim – dał mi jedną tylko postać
i nie nazbyt nią zachwycił mnie.
Ale zawsze potrafiłam inną zostać –
gdy wchodziła duża stawka w grę.
Dziś posiadam różnych twarzy cały rejestr,
w których lepiej niż we własnej mi.
O, jak dobrze umieć być tym, kim się nie jest!
Ja umiałam – nim przyszedłeś ty…

Dla ciebie jestem sobą
i choć to tak mało jest –
nie potrafię być przed tobą nikim więcej.
Sztuczny dźwięk odbierasz słowom –
czynisz zwykłym każdy gest –
i znów jestem tą tysięczną wśród tysięcy.
Tak mi z sobą nie do twarzy –
tak powinnam siebie kryć –
ale kiedy na mnie patrzysz,
już nie umiem inną być.

Dla ciebie jestem sobą
i choć to tak mało jest –
nie potrafię być przed tobą nikim więcej.

Dostosować sposób gry do nowych reguł –
w efektownym fałszu ukryć się –
potrafiłabym to zrobić dla innego –
a dla ciebie, a dla ciebie – nie.
Już nie umiem mojej prawdy minąć granic
i to chyba jest niedobry znak –
że przed innym nie odkryłabym jej za nic –
a przed tobą, a przed tobą - tak.

Dla ciebie jestem sobą ....

2.06.2013

Zostań ze mną

Jeremi Przybora


Mówisz, że
oczy mam przezroczyste -
krople dwie,
które blask mają wewnątrz.
Prosisz mnie:
Świeć mi te
światła czyste!
Zostań ze mną! Zostań ze mną!
Zostań ze mną!
Zostań!

Mówisz, że
oczy mam przezroczyste - 
szybki dwie,
które dzień sączą w ciemność.
Prosisz mnie:
Choć na złe
pory mgliste -
zostań ze mną! Zostań ze mną!
Zostań ze mną!
Zostań!

Widzisz - jeśli ja
oczy mam przezroczyste -
to jak łza,
którą starłabyś pewno,
widząc mnie z niewysłanym wciąż listem.
Prosiłem w nim, by został ze mną,
został ze mną,
został ktoś.

Oczy mam - mówisz
mi - tak przejrzyste -
szybki dwie,
które dzień sączą w ciemność.
Prosisz mnie:
Choć na złe
pory mgliste -
zostań ze mną! Zostań ze mną!

11.01.2013

Jesienna dziewczyna

Z tej drogi, którą przeszło
Za wiosną swoją lato
Nie patrzę już na przeszłość,
Przed siebie patrzę za to.
Ze wzrokiem na zakręcie,
Za którym jest już jesień
Wciąż czekam nieugięcie,
Że ona mi przyniesie...

Jesienną dziewczynę
Odmienną niż inne
Dziewczynę z chryzantemami,
Z chryzantemami.
Dziewczynę jesienną,
Dziewczynę bezcenną
I niezamienną już na nic,
Już na nic.

Wiosennych dziewcząt pełno
I letnich tyle ładnych.
Jesienną znam tę jedną,
Zimowych nie ma żadnych.
O tamte zresztą mniejsza,
Gdy złoto i szkarłatnie
Zabarwi jesień pejzaż
Na przyjście tej ostatniej...

Jesiennej dziewczyny
Odmiennej od innych...

Wyciągnę ręce ku niej,
By tak nie przeszła mimo,
Bo ma we włosach promień
Ten, którym jaśniej zimą.
Bo zachód już w niuansach
Czerwieni gaśnie zimnej.
Bo to ostatni szansa.
Po której nie ma innej...

Jesiennej dziewczyny...
Jeremi Przybora