18.02.2019

Edyta Kulczak

w środku ktoś puka

John uspokaja mnie słowami
tysiącem słów o różnym zabarwieniu
emocjonalnym znajduję je wszędzie
w mailach sms-ach powietrzu
mogą stworzyć wszystko
są podatne na tworzenie moja głowa
otwiera dla nich niezmierzoną przestrzeń
mówię John jest taki gmach
który cegłą po cegle układa świat
ludzki świat a słowa… John z synem w parku
czekam jak głupia na telefon

Wiersz z tomu www.john
Edyta Kulczak

kim jest John

czas i przestrzeń nie liczą się dla Johna
miesza noc z dniem z grubsza mówiąc
idzie spać gdy ja wstaję
może być wszędzie albo nie istnieć w ogóle
wypatruję go na globusie w Vancouver
czasem za oknem gdy sąsiad wsiada do auta
powiększam do maksimum zamykam do zera
badam każdy piksel jego ust oczu nóg rąk
czytam jak poezję – w Haida Gwaii totemy
wodospad w Seton Portage kokony gąsienic na drzewach
zachód w parku nad zatoką Indian Arm
wracam potem do maila by zapytać o psa
pisał że ma psa

Wiersz z tomu www.john
wywiad z poetką 

3.01.2018


Edyta Kulczak

Zima

Nie śpiewam już
dla ciebie
bo słowa tracą barwę
i ulatują zimną parą
donikąd

Nie śpiewam już
dla ciebie
bo jeden ciepły oddech
nie wystraszy
zimy

Rozpanoszyła się na dobre
pokryła mrozem wszystkie drogi
zatarła ciepłe niegdyś
krajobrazy

Edyta Kulczak


* * *
w mojej głowie
urządziłeś sobie mieszkanie
i pomieszkujesz w nim
kiedy chcesz
bez względu
na mnie

masz tam mały
ale wygodny pokoik
z widokiem na jezioro
jak na morze prawie
i ciepłą przystań
w trzcinach
koło rozlewiska

odwiedzam cię często
zbyt często nawet
i bez zapowiedzi

myślę czasem - nie wypada
kobieta z taką pozycją
odwiedza mężczyznę
sama w jego domu
jeszcze ktoś
przyłapie nas razem

10.01.2017

Edyta Kulczak


***
zgubiłam wiarę
w ciebie
straciłam z oczu
rytm twojego serca

odurzona 
sekretami przeszłości
śnię ciągle
o tobie
złe sny


* * *
nie usłyszałeś
w porę
mojego wołania

omijałeś
rozproszony światem
moje oczy

otulił
mnie szczelnie
smutek

gdy czekam 
na twoje
ramiona

5.08.2016

Edyta Kulczak


Komunia

To co od ciebie dostaję
mogę zakryć powiekami
mocno wtłoczyć w siebie
jak zakryję później wszystko…
tam zaczyna się życie
wykute niebieskim atramentem
starych ksiąg i posągów

dzisiaj brzmię oddechem
dawnych słów
wybrały się same
dla wszystkich jednakowo
inny zegar mierzy ich czas
nawet przy najszczelniej zamkniętych
oczach wpadają fragmentami

zapisałeś się we mnie
ich kształtem, noszą twoje imię
siłę nadgarstków i ud
zapisałeś się ich śpiewem
którego skamieniałe nuty
odszukaliśmy razem
przy którym włosy zamieniają się
w węże
niemocno krzyczą usta
oczy pustoszeją otwarte
Edyta Kulczak



Zwykła sugestia

jesteś brzemienny mną
zaczynam się w okolicy piersi
tam wciskam się najmocniej
z oddechem we włosach
schodzę łagodnie w dół
na pomiętej drodze
strzępy rzęs

jesteś brzemienny mną
czuję w twoich ustach
mnie samą
opartą o podniebienie
dociśniętą do granic
wyschłe łąki
wdeptane tysiącem stóp

jesteś brzemienny mną
z rękami na biodrach
prężysz brzuch
ciężkim oddechem
skłaniasz głowę
zapach trawy przerasta
w krew

***
Narysowana

tak bardzo
by świat nie poznał
że to ja
i sama nie wiem kto
po jakimś czasie

i tysiąc razy
zamiast raz

20.01.2016

Edyta Kulczak

Rafał Olbiński


* * *
    czekam na niego jak oblubienica na oblubieńca
    albo współcześniej panna roztropna czy mądra
    zostawiam uchylone drzwi znoszę skwarliwe słońce
    i chłodny wiatr wieczorami zapalam latarnię
    może przybyć z daleka
    modlę się żebym go rozpoznała żebym
    nie zapadła na syndrom szukania po domach i ulicach
    błąkania się na koniec miasta gdzie wszyscy
    z oczywistością pukają się w głowę gdy mnie widzą

    za bramą strumień powalone drzewo most
    ołtarz natury zdjęty z pamięci która nie gubi słów
    pośpiesznie wszystkie donosi i odnosi
    zbyt pośpiesznie może
Edyta Kulczak
święte miejsca
 

 na koniec świata wybrałeś ciepły sweter
 dłonie kryliśmy w dłoniach wiatr był dokuczliwy
 sól w powietrzu powiedziałeś jesteś przejawem
 życia w najlepszym nieortodoksyjnym wydaniu
 za jakie grzechy Panie w nagrodę za co
 rzuciłeś w przepaść kamień jak siebie
 natura potrzebuje dużo przestrzeni
 aby się wyciszyć aby trwało jej nabożeństwo
 ziemia wtula się w chmury dobrze źle widzieć
 inne twarze wtedy słychać jak opada
 dla boga niepotrzebne zbyt duże drzwi

19.08.2015

Edyta Kulczak
Vittorio "Vidan" Dangelico

***
w mojej głowie
urządziłeś sobie mieszkanie
i pomieszkujesz w nim
kiedy chcesz
bez względu
na mnie

masz tam mały
ale wygodny pokoik
z widokiem na jezioro
jak na morze prawie
i ciepłą przystań
w trzcinach
koło rozlewiska

odwiedzam cię często
zbyt często nawet
i bez zapowiedzi

myślę czasem - nie wypada
kobieta z taką pozycją
odwiedza mężczyznę
sama w jego domu
jeszcze ktoś
przyłapie nas razem

18.11.2014

Edyta Kulczak
 ikona 
Alessandro Risuleo


 gdybym na krzyżu przypięta
 wisiała przez lata
 rozmyślałabym o tym co dobre
 bo nie sposób tak długo pamiętać o bólu

 nikt by patrząc na twarz smutną
 i przymknięte oczy nie uwierzył
 że myślę nie o ranach a o miłości

 i o tamtym co przed chwilą
 trzymał moje ręce w swoich dłoniach
 i włożył mi pod niebieskie ramiona
 skrzydła gdy inni patrzyli w chmury

 gdybym umiała zapomnieć
 przypięłabym skrzydła
 od razu

7.09.2014

Edyta Kulczak

Nathalie Picoulet


 samotność nosi czerwone szpilki
 głośno się śmieje
 ma wiele rąk i oczu
 
 znosi na swój temat szereg inwektyw
 począwszy od lichego pochodzenia
 wytykania niedostatków urody
 po śmiałe groźby rozbicia jej łba butelką
 
 czasami się przemądrza – to dramatyczna próba
 ratowania własnego imienia -
wyjmuje z zakamarków ciągle ostatnie
kawałki szkła nalepia plaster
 przysłania włosami lub swetrem  

9.05.2014

Edyta Kulczak

***
Śniłam o truskawkach
tak jak chciałeś
i o niebie śniłam
nie takim zwykłym
błękitnym
lecz takim
przy tobie
gdy trzymasz
mnie za rękę
i pewnym wzrokiem
śledzisz nawet
liście na drzewach
i śmiejesz się
z moich smutków
i szybko je
rozwiewasz
z niedowierzaniem
łapię twoje
słowa
i podbiegając
zaglądam im w oczy
czy to jest żart
czy nie żart?
idę obok
ciebie
jak dziecko
jem truskawki
czerwone
czerwieńsze od tamtych
z zeszłego lata

to nie żart

29.03.2014

Wiosna
Edyta Kulczak

Carrie Vielle 


Przyszłam do ciebie
 wiosną
 rozpuściłam kwiaty
 dookoła
 zacząłeś je zbierać
 pośpiesznie
 podeptałeś
 marzenia

 I wiosna
 posmutniała …

 Za dużo kwiatów
 zerwanych
 naraz
 za dużo marzeń
 podeptanych…

28.02.2014

Edyta Kulczak

Anastazja Markowicz

***
namalowałam dzban
porcelanę
wypełniłam życiem
w różnych kolorach
niespełnionym

 jak przychodziłeś
o świcie czy  o zmroku
a ja marzyłam
tylko przyjdź…
tylko przyjdź…

 jak przed deszczem
chciałeś mnie schować
w dłoniach
i podarowałeś
mi o tym usta
pełne
zamyślonych słów

 jak poróżniła nas
miłość
którą ktoś
między nami
rzucił nieostrożnie

 i jak smutkiem
polałam całe życie
nie wiem czy prawdziwe
czy tylko przychodzące
snem
najpiękniej złym

 namalowałam dzban
porcelanę wypełniłam

snem

16.02.2014

Jak dwoje dzieci za rękę graliśmy w piłkę
 wielkich rozmiarów
 Edyta Kulczak

 zanim bóg zapali pochodnie
 pójdę spać
 ta noc jest już zbyt głęboka

 widziałam ją pierwszy raz z bliska
 siedziała sztywno w ludzkiej twarzy
 spazmatycznie pewna

 nadeszła jak myślałam w dzikim
skowycie i szarpaniu
 ucichła potem

 do każdego świata dopisano
jakąś bajkę obok
 by można było wytrzymać

29.01.2014

Łóżko
 Edyta Kulczak


przytul się do niego
 zapomnij o zimnie zaciśniętym
 sino w ustach
nie każdy umie o uczuciach
 anioł to naiwne przebranie
 może nawet dla Boga
 i dorosłej kobiecie
 nie wypada o skrzydłach

  wypada nie wypada
 wypada nie wypada
 najprostsza wyliczanka początku i końca
 których nie da się obmyślić bo są
 przytul się
 zapomnij o zimnie
 kołysze się w tobie huśtawka
 na której ktoś odmierza swój czas
 i raz i raz i raz
 błaha zabawa z dzieciństwa

  jak zaciskanie mocno w oczach gwiazd
 i jedna w kącie kosmosu
 jaśniejsza niż całe niebo
 przez krótki czas i znowu