6.05.2014

Jeszcze...
Krzysztof Gąsiorowski

Jeszcze widzę twoje oczy. Rosną
W moim ogrodzie. Zobaczyłem: — pośród płatków
Tonie fiołek.

Jeszcze słyszę włosy twoje. Wieją
W moim ogrodzie. Usłyszałem — cień, gdy szeptał
Poprzez powiew.

Rozpoznaję twoje dłonie. Świecą
W moim ogrodzie. Wyróżniłem wśród płomieni
Jasny dotyk.

Wołam do siebie. Słyszysz? Ciebie śpiewam
W ogrodzie. I wargi moje ciebie tańczą. I tańczy
Ciebie moja krew.

Tańczysz, tańczysz...
A nie nadchodzisz. Czy nikt nigdy nie
Powraca do ogrodu?


z tomu „Wyspa oczywistości”, 1972

20.12.2013

Rozmawialiśmy
Krzysztof Gąsiorowski

                               Sanjuan Chelin

Realny –
jak życie zza nieszczęść – odsłonił się
wieczór; jego ćmy; ujadanie
psów w dali, cichsze od ciemności.

Zaczęliśmy rozmawiać,
aby wiedzieć cokolwiek.

I pomyśleć:
przez cały czas,
pod krzątaniną dni dzieje się
taka ciemność, tylko
nieznacznie uchylona przez cienie.

Rozmawialiśmy. Aby,
aby było tu o coś mniej!

W toni jeziora przed nami
odpoczywało jeszcze niebo przelotne.

Rozmawialiśmy.
Nagle jak gdyby znikąd, z wieczności,
ponad naszymi głowami,
w kształtach cisz,
tak niestosownych w tym stuleciu wojen,
przemijał łabędź,
rozległy jak gwiazdozbiór.

Rozmawialiśmy.


z tomu „Wyprawa ratunkowa. Wiersze wybrane”