26.01.2016

Jan Leończuk*
Wiersze z tomu „Ku wieczorowi” 2009


***
nie dane mi było
i dane być nie może
utulić kęs młodości
w serca komorze

w ramionach łąki
w mgłach i otulinach
w niedospaniu marzeń
w zarośli chwilinach

gdzie snu przebudzenie
krople rosy i potu
przystają by zaznać
nieznanego smaku

zaprowadź mnie życie
raz jeszcze raz jeszcze
w młodości wyraje
tam moje tęsknoty zostają

a potem jasnością
otul moje ciało
aby z pragnień doznanych
nic już nie zostało

***
potrzebuję Cię Boże
abyś był we mnie codziennym chlebem
przywracając moim snom wiarę
w światło poranka

tak wiele jeszcze potrzebuję
w dziecięcych pragnieniach
smakowania życia

tak wiele jest jeszcze
nierozpoznanych dróg
i wąskich ścieżek
kwiatów których nazw nie pamiętam
i ciepłych rąk w serdeczności

tak wiele jeszcze we mnie pragnień
Boże Ojcze
a „dzień ma się ku zachodowi”

ja
Twój syn marnotrawny
który zagubił drogę do Domu
idąc w nieznane

daj mi Panie światło pod powiekami

***
wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi

pokonała je pycha gadulstwa
nie znosząca sprzeciwu
ani wątpliwości

przystają teraz u wezgłowia
oczekując rozwiązania
nie odwracając się plecami
do wczorajszych zdziwień

nie poszukują zagubionych dni
które zmieniły swój happy end
w filmowym makijażu

pytania pozostają samotne
 nawet wtedy kiedy śmierć je utuli

*Jan Leończuk urodził się 24.06.1950, podlaski poeta, prozaik, tłumacz, wydawca i bibliotekarz