24.06.2019

Aleksander Nawrocki

***
Idę przez kolorowe sny kobiet,
przenikliwy zapach dojrzałych owoców,
smutek i radość podróżują ze mną
wśród wysp miast wieczornych;
ale najistotniejsza jest podróż
i powrót - zwierciadło, w którym
podróżny widzi swoją śmieszność
lub gwiazdę wypadłą spod płaszcza.

Opuszczę jeszcze wiele wygodnych portów,
będę unikał pustyń i wiernych kobiet,
tylko droga zostanie, jak blizna
biegnąca przez twarz,
której zazdroszczą mężczyźnie nieśmiali i słabi,
piękna blizna, której gdy dotykam,
padają: noc, intryga
i obawa przed nieznanym.
Bowiem i cierpienie może być skrzydłem
dla tego, kto urodził sie ptakiem.

w tomiku "Dedykacje.Barbarze-Bajce"

6.03.2013

Romeo i Julia

Aleksander Nawrocki



Jeszcze nie miłość, to wyobraźni święto...
Byli zbyt piękni i ufni zarazem,
dlatego zmogli nienawiść obu rodów.

z twarzą przy twarzy - tak, jak chcą ich widzieć
wieczni turyści, sobie niepojęci,
chwilę zachwytu zamienili w symbol.

Śmierć ocaliła to, co mogło minąć,
żywi z przypadku ulepili pomnik,
by niedościgłe uczynić widzialnym.

Nad nimi kwiaty i Bóg się pochyla...
O świcie gwiazdy zbiegają na kryptę
przeciwko słońcu płakać i nieprawdziwie.

A oni żyją - w dziwce i w żebraku,
 tylko że mit im zamknął szczelnie serce,
więc klątwę na grób swój kładą codziennie,

a między ludzi cierpienie i zawiść.

z tomiku "Dedykacje.Barbarze-Bajce" 2009r.