Zmartwychwstanie
Pioruny biły na dziejów zegarze
godzinę Twoją, o
Polsko szczęśliwa –
pioruny kuły w Twych
kajdan ogniwa,
że się rozpękły w
płomiennym ich żarze...
Taką nam Ciebie wróżyli pieśniarze,
których Duch ogniem w
wyżyny porywa,
że przyjdziesz ze
krwi zrodzona – krwią żywa
– w szczęku oręża i w
armat rozgwarze!
Taką nam byłaś w ojców obietnicy,
kleconej w długie
zimowe wieczory
z ciemnych objawień
dziada Wernyhory,
i w snach męczeńskich
katorżnej ciemnicy,
i w snach poległych –
w samotnym kurhanie –
w snach, którym jedno
imię: Zmartwychwstanie!...