27.05.2013

Do drugiego człowieka 


Julian Kawalec 
http://foto-pasja.flog.pl



Jaka długa i trudna jest droga 

Do ciebie drugi człowieku 

Już mi się wydało 

Że stanąłem na progu 
I że za chwilę będę u ciebie 
Ale gdy przestąpiłem próg 
Ściany izby nagle się rozpadły 
I znalazłem się pośrodku 
Nieznanej przymglonej przestrzeni 

Stąpałem jakby po omacku
A gdy się nieco rozjaśniło
Ucieszyłem się niezmiennie
Bo myślałem, że wszedłem
Na łąkę twojej dobroci
I że jaskry mam na przewodników

Ale nie cieszyłem się długo 
Bo nagle ziemia zjeżyła się 
Ostrą tarniną 
I zaraz stanęła 
Skalną zaporą góry 
Raniąc nogi i ręce 
Przedzierałem się 
Przez dzikie tarniny i głogi 

Bawiłem się nadzieją 
Że gdy przejdę górę 
Stanę na miękkim brzegu 
Niedokończonej krainy miłości 
I już tam zostanę 
Ale zsuwając się wolno 
I ostrożnie 
Po drugiej stronie góry 
Na próżno szukałem dla stopy 
Miękkiego, bezpiecznego oparcia 
Schodziłem coraz niżej 
Ale wciąż byłem na skale 
Aż doszedłem do miejsca 
Z którego ujrzałem dno 
A na nim płomienny napis 
- Jaskinia nieszczęścia 
Więc przerażony zacząłem 
Uciekać z powrotem 
Znów przeszedłem górę 
Szybko biegłem przez łąkę 
Bojąc się cierniowych niespodzianek 
Powróciłem do siebie 
I nawet się ucieszyłem 
Swoją zapłakaną 
Doliną smutku 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz