17.08.2013

Lustro

Halina Poświatowska

Ennio Montariello

jestem zaczadzona pięknem mojego ciała
patrzyłam dzisiaj na siebie twoimi oczyma odkryłam
miękkie zagięcie ramion znużoną okrągłość piersi
które chcą spać i powoli na przekór sobie staczają się
w dół moje nogi rozchylające się oddające bezmier-
nie aż po krańce których nie ma to co jest mną i poza
mną pulsuje w każdym liściu w każdej kropli deszczu
widziałam się jak gdyby poprzez szkło w twoich
oczach patrzących na mnie czułam twoje ręce na
ciepłej napiętej skórze moich ud i posłuszna twojemu
rozkazowi stałam naga naprzeciw wielkiego lustra

a potem zasłoniłam oczy twoje żeby nie widzieć i nie
czuć samotności mojego rozkwitłego tobą ciała

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz