12.10.2013

 Jarosław Iwaszkiewicz
Październik

pamięci Jeana Cocteau

Ptaki październikowe
schylają zmęczone głowy
jak w zadymionych zwierciadłach
stoją jesienne sady
anioły i papugi
obsiadły winogrady
jeszcze te trochę liści
jeszcze jagód dwie kiście
i okruszyny w koszyku
już po wiosennym krzyku
już po zielonych godach
śpi papierowa uroda
już wszyscy gwiezdni ptacy
zaświecili
już wszyscy letni bracia
ulecieli
zasypia jeden za drugim
pod liściem przywiędniętym
i nikt już nie pamięta
ja może jeden pamiętam
i może jeszcze kto drugi

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz