Dłonie
Mieczysław Jastrun
Dość mi jednego spojrzenia,
Abym dzień dobrze przeżył,
Dość mi jednego westchnienia,
Abym się okrył cieniem.
Uczyń, bym w ciebie uwierzył,
Potrafią to twoje dłonie,
One, co znają na pamięć
Ciepło i chłód moich skroni.
Dla dobrowolnie spętanych
Dłonie są wnętrzem kwiatów,
Ale umieją też ranić.
Bo zatraceni w sobie
Żyjemy jednak odrębnie,
Nie wszystko wiedząc o sobie.
Śmiejąc się, milcząc lub mówiąc,
Choć słowo natychmiast ziębnie,
Ledwo opuści wargi.
Niech je ogrzeją twe dłonie
Jak ptaszka, co uciekł z klatki.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz