12.12.2013

Tomasz Jastrun


Zakoc
hanie

Oblałaś mnie 
swoim rumieńcem

Odszedłem
jakby nic się nie stało

A jednak było mi 
różowo i gorąco

Klucząc jak kelner
omijałem stopy domów 
płyty chodnika 
kołysały się 
popękana kra

Niosłem pamięć twoich oczu 
ostrożnie 
by nie uronić
ani jednej zielonej kropli 
z drobinką słońca

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz