Świt styczniowy
Ryszard Mierzejewski
Noc coraz krótsza lecz wciąż
ćwiartowana na
części wspomnień nostalgii
nadziei snu
urywek i kawałek życia i
część niewiadomą
Daleko w oddali płyną światła
samochodów jedno po drugim jak
paciorki różańca na długiej
drodze życia
niekończącej się modlitwy mimo
porzucenia Boga
szeptania słów z wytartym
od lat znaczeniem
przechowywanych pieczołowicie na
czarną godzinę
która kiedyś z pewnością nadejdzie
Świecące w oddali paciorki różańca
na tle purpurowego nieba
z drzemiącymi w półśnie aniołami
i starym Panem Bogiem
który już wstał i krząta się po kuchni
od świtu

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz