* * *
Jaki szczęśliwy mały kamyk,
Który się toczy drogą
sam!
Kariera jest dla
niego niczym,
Z koniecznościami się
nie liczy –
Płaszcz podstawowej
barwy brązu
Włożył mu wszechświat
naprzód dążąc –
I niezależny tak jak
słońce
Lśni sam lub z kimś
towarzyszącym,
Poddając się boskim
wyrokom
Z nieudaną prostotą –
przełożyła Ludmiła Marjańska
przełożyła Ludmiła Marjańska

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz