Jezioro łabędzie
Teofilis Tilvytis
Klonowe skrzypce, harfy, trąby, fortepiany –
Uderzyły w me uszy gęstą rzeką dźwięków.
Po plecach – dreszcz jak wiatr pochylający łany
I zleciały łabędzie jak anioły wdzięku.
Unoszą się nad wodą piórka, wspaniale,
Flet woła, a kontrabas wzdycha niby starzec...
I nadpływają nowe Czajkowskiego fale –
Krew płynie żywiej w tobie jak w kipiącej czarze.
A łabędzie wciąż lecą. Patrzę zachwycony,
Lecz kończy się bal gracji, kończą się podziwy.
I opuszczam krainę czarów odmłodzony –
O jednym tylko myśląc, jestem znów szczęśliwy.
z litewskiego przełożył Zygmunt Stoberski

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz