Rainer Maria Rilke
* * *
O Panie, własną
śmierć każdemu daj,
daj umieranie, które z życia płynie,
gdzie miał swą
miłość, swój ból i swój raj.
Bo my jesteśmy tylko liść, łupina.
A wielka Śmierć, co w
każdym tkwi w głębinie,
oto jest owoc, cel i praprzyczyna.
Gwoli niej dziewczę ramiona wypręża
i rośnie niby drzewo z lutni śpiewne –
i chłopcy tęsknią też
do wieku męża;
niewiasty tym, co
rosną, są wylewne
za lęki, których nikt
nie przezwycięża.
To, co widziane raz,
choć przeszło zwiewne,
gwoli niej jakby w wieczność się spotęża, -
a każdy, który rzeźbi
lub buduje,
światem otacza owoc
ten – i snuje
światło dlań, wichrzy
się i w mróz się stęża.
W niego wstąpiło też
ciepło wszelakie
i serc i mózgów białe rozżarzenie –:
lecz Twe Anioły,
ciągnące jak ptaki,
wszystkim owocom
znalazły zielenie.
przełożył Witold Hulewicz

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz