4.01.2014

Rainer Maria Rilke

* * *
 O Panie, własną śmierć każdemu daj,
daj umieranie, które z życia płynie,
 gdzie miał swą miłość, swój ból i swój raj.

Bo my jesteśmy tylko liść, łupina.
 A wielka Śmierć, co w każdym tkwi w głębinie,
oto jest owoc, cel i praprzyczyna.

Gwoli niej dziewczę ramiona wypręża
i rośnie niby drzewo z lutni śpiewne –
 i chłopcy tęsknią też do wieku męża;
 niewiasty tym, co rosną, są wylewne
 za lęki, których nikt nie przezwycięża.
 To, co widziane raz, choć przeszło zwiewne,
gwoli niej jakby w wieczność się spotęża, -
 a każdy, który rzeźbi lub buduje,
 światem otacza owoc ten – i snuje
 światło dlań, wichrzy się i w mróz się stęża.
 W niego wstąpiło też ciepło wszelakie
i serc i mózgów białe rozżarzenie –:
 lecz Twe Anioły, ciągnące jak ptaki,
 wszystkim owocom znalazły zielenie.

przełożył Witold Hulewicz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz