13.01.2014

Stosunki ze światem
 Joanna Pollakówna
Grzegorz Bialik

Nie jadam, co pewnie jest błędem;
bo świat
trzeba wchłaniać
smak wiatru oceniać i szorstkość,
wietrzyć zapach muzyki,
kiedy smużką wąską
pośród liści i zielska zzółkłego się przędzie.

Przylegać: ręką słabą i spierzchniętą
do rżyska, żwirowiska
kolczastości jeżyn.
Modlitwą - do światła drżącego.
I przeżyć
spokojnie  o d r y w a n i e
gdy świat - już odjęto.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz