15.01.2014

Tajniki
Konstandinos Kawafis

Morteza Katouzian

Niech z czegokolwiek, com mówił i czynił,
nikt nie próbuje odczytać, kim byłem.
Przeszkoda legła, która przemieniała
i moje czyny, i mój sposób życia.
Przeszkoda, która nieraz moje usta
zamurowała, gdym zaczynał mówić.
Jedynie z czynów najmniej dostrzegalnych,
z zapisków, którem najskrzętniej osłonił —
tylko w nich będzie można mnie zrozumieć.
Ale to może nie jest warte trudu
ani starania — poznać, jaki byłem.
W przyszłości, w społeczeństwie doskonalszym,
ktoś inny zjawi się — właśnie taki ja
ukształtowany — aby żyć swobodnie.

Anekdota Poiemata / Wiersze zebrane, 1995

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz