Trzy kolory
Zbigniew Matyjaszczyk
Światło zespala
ludzi,
przybiera barwy,
mieni się, przeistacza.
Pierwszym kolorem
jest miłość.
Rozgrzewa jak ogień i
jak ogień parzy.
Nieraz tylko się tli,
żarzy, gdy nie ma co palić.
Przywiązanie jest
kolorem nieba
jawi się w odcieniach
nocy i dnia,
tyle, że nocą śpi, a
dniem zdaje się niewidzialne.
Trzecim kolorem jest
strach przed samotnością.
Ujawnia się, gdy owa
samotność zagląda nam w oczy.
W związku dwojga
ludzi światło rozszczepia się na różne barwy,
a kiedy gaśnie nie ma już związku

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz