24.01.2014

Zapominanie
Anna Kamieńska

Więc na pewno nigdy już nie przypomnę?
Więc wszystko ma być zapomniane?
Więc i to, co wielkie i co błahe
jednakowo gorliwie ściera nasza słabość?
Czy możliwe, aby gdzieś w zakamarku
nie pozostał okruch wzroku,
nie zapisał się głos, choćby gniewny,
wątłą rysą na szarej pieczęci?
Tylko dogrzebać by się do tej pra-chwili,
odwalać warstwę ciemności po warstwie,
odsypywać wspomnienie po wspomnieniu…
Tam trwa, w ułamku błyskawicy –
prawdziwa. Nagły promień
obrysuje koleiny łez,
podważy dłutem powieki.
Ona spojrzy.
Ale jej wzrok nie pochwala zuchwałego dociekania.
Zapomnienie – to jedyne,
co darować mogą żywym umarli,
co od zmarłych przyjąć mogą żywi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz