HOMO
Jonasz Kofta
Jestem człowiek
De domo homo
Jaki ja właściwie
jestem
Nie wiadomo
Najpierw mały
Potem duży
Potem siwy
Albo łysy
Bo przyroda
Także swoje ma
kaprysy
Jeden problem mamy z głowy
I ad acta go odłóżmy
Wniosek z tego
prawidłowy:
Jestem różny
Jestem człowiek
De domo homo
Co najbardziej sobie
cenię
Nie wiadomo
Urodzenie
Powodzenie
Czy też czyjeś
Zawodzenie
Czy najbardziej sobie
cenię
Przyrodzenie
Może ranię czyjąś duszę
Po co jasny obraz
mazać
Jestem przecież i
jako taki
Muszę się rozmnażać
Jestem człowiek
De domo homo
Czego mi do szczęścia
trzeba
Nie wiadomo?
Wiadomo
Nie opuszcza mnie marzenie
Płynie czas, mijają
lata
Chciałbym powyrywać
nóżki
Wszystkim muszkom
świata
Obraz sprawy nieco krzywy
Ale po co bić na
alarm
Bardzo chciałbym być
szczęśliwy!
I się staram...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz