Jednoskrzydłe anioły
Krzysztof Cezary Buszman
Ręka boska do Ciebie mnie wiodła
Przez manowce bezkresnej przestrzeni
Mogę życie za Ciebie dziś oddać
Ale nie proś, abym je zmienił!
Dawne lata do przeszłości odłóż
Napastliwych się wyzbądź urojeń
Bo sens zawsze ma tylko ta podróż
Którą można przeżywać we dwoje!
Powiedz ile zostało nam godzin
Dni, tygodni, miesięcy, czy lat
By uczucie naiwne wciąż zwodzić
Gdy kolejny przekwita już sad?
U lewego ramienia mam skrzydło
U prawego ramienia masz Ty
Więc jeżeli stąpanie Ci zbrzydło
Podaj dłoń i się wzbijmy nad mgły!
Anioł Stróż znów mi szepce do ucha
Proszę - włosa na czworo już nie dziel
By się zawieść, wpierw musisz zaufać
Nie zaufasz, sam siebie zawiedziesz!
Więc na oścież swe serce otwieram
Na sztyletów i tysiąc pchnięć celnych
Bo już wolę z miłości umierać
Niżbym bez nie miał być nieśmiertelnym!
Z tomiku "Strofy Losu"

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz