7.03.2014

Gdzie kochają nas
Agnieszka Osiecka

Nie żałuj mnie
 serdecznie tak,
 bo na cóż mi ten żal.
 W kochaniu, gdy szczerości brak
 — czy warto ciągnąć bal?

 W szufladzie tej,
 gdzie trzymasz mnie,
 porządek chcesz, to zrób,
 ja wrócę tam, gdzie sosny dwie,
 początek moich dróg.

 Księżycu płyń,
 złe wody miń,
 już na nas obu czas.
 Wędrujmy tam,
 zmierzajmy tam
 tam gdzie kochają nas.

 Błyszczało się,
 śpiewało się
 wśród koncertowych sal.
 Lecz kiedy los
 odbierze głos
 — czy warto ciągnąć bal?

  Na pierwszy znak,
 koledzy wszak
 zadadzą drugi cios ...
 Za sławą, gdy lekkości brak,
 czy warto iść na stos?

 Księżycu płyń,
 złe wody miń
 już na nas obu czas.
 Zmierzajmy tam,
 wędrujmy tam,
 tam, gdzie czekają nas.

 Bywało, że
 rzeźbiło się
 kanapę, krzesło, stół.
 Dziś prace te
 nie wchodzą w grę
 i milczy serca pół.

 Zbudowałabym
 większego coś,
 ważniejszą jakąś rzecz.
 mam siły dość,
 by znaleźć ją
 chociażby na dnie rzek.

 Księżycu płyń,
 złe wody miń,
 już na nas obu czas.
 Zmierzajmy tam,
 wędrujmy tam,

 tam gdzie nie było nas.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz