KŁÓTNIA Z KSIĘŻYCEM
Kazimierz Wierzyński
To jest ostatni wiersz,
Więcej ich już nie będzie,
Niech sobie teraz księżyc sam
Przy złotym talerzu zasiędzie.
Podajcie mu kielich wina
I kordiał nocy przespanej na sianie,
Niech sobie sam przypomina
Ciemne usta i ciemne kochanie.
Podajcie mu jak na stypie
Obficie trunków i jadła,
Niech go pijacka mgła zasypie
Jak kiedyś mnie napadła.
Niech śni na wydmuchu wysokim,
jak na tureckiej wieży,
Że ogarnia świat gołym okiem
I że świat do niego należy.
Ja mam już tego dość,
Mnie wystarczy w pokoju luneta,
Niech teraz księżyc pokaże sam
Jaki z niego poeta.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz