Próba opisania radości
Ludmiła Marjańska
Największą sztuką radość.
Wbrew i
przeciw życiu.
Wyłuskanie ziarenka zielonego grochu
z suchego strąka. Słodycz, która się roztapia
na dnie dnia, w szklance słońca.
Pogoda przeciwwietrzna późnej pory, plonów.
Misy pełne owoców. Palce lepkie od soku.
Chłodne wnętrza kościołów, gdy upał
topi zapachem asfalt. Ostatnie sianokosy.
Trawa jeszcze zielona. Zielone dna oceanów,
żółte urwiska przylądków.
Przebudzenia mroczne, wtopione
w białe powłoki snu.
I dymy ognisk, płonących
wysoko w ciemność – jak radość.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz