9.04.2014

Szczęście

Władysław Broniewski



Rozmyślam coraz częściej 
od pewnego wieczoru,
że chyba moje szczęście
jest zielonego koloru.

Więc niech ta zieleń we mnie rośnie
i niech mnie zewsząd otoczy
drapieżnie, zachłannie, miłośnie 
zieleń, jak twoje oczy.

Niechaj mi będzie życie
oceanicznym dnem,
gdzie pływają morskie straszydła
o włosach z wodorostów
zielone, zielone niesamowicie! 
i gdzie wszystko jest snem.

Przeczytaj tę bajkę nim uśniesz,
jeśli chcesz.
Szczęście? 
to co dzień dostać jeden uśmiech
i zwrócić jeden wiersz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz