11.05.2014

Tadeusz Żurawek

Veronika Pinke

* * *
           Nie wolno dać się opanować
           przez cynizm i pragmatyzm,
           w przeciwnym razie bowiem
           staniemy się łatwym łupem ducha czasu.
                                     
              E. Barba

zaśpiewam ci pieśń
pieśń nocy gdy gwiazda
zapala się w moim sercu
i tak niewiele trzeba abyś znowu
uwierzyła w te małe cuda które
raz po raz stają na drodze
czyjaś bez fałszu wyciągnięta ręka
śpiew ptaka co był jak wyzwanie
do otwarcia oczu
spójrz – drzewo pod twoim oknem
znów śmieje się do nas
wszystko będzie w porządku
tylko musimy odkryć i zapamiętać
prawdziwe imię własnej duszy
i mocno wierzyć w to że serca
przepełnione miłością są słupami
na których wznosi się niebo
ta stara pieśń nigdy nie będzie
miała końca tak jak nigdy
rzeki nie przestaną płynąć
góry śpiewem opadać na
uśpione w dolinie miasto
i dopóki gwiaździste noce
niosą radość

* * *
śpiewam radość, wstającego dnia
powoli podnoszonych powiek
ta chwila uroczysta
przeżywana zawsze od nowa
i zawsze inaczej
śpiewam radość, budzącego się
człowieka na wpółwychylonego
ze snu co łowi czujnie każdy
szelest nadchodzącego świtu
śpiewam radość, pierwszego kęsu
chleba i pierwszego łyku herbaty
wchłoniętych przez zgłodniałe ciało
po całonocnej wędrówce
śpiewam radość, ku chwale
wszechobecności życia i przyszłości

- o cudzie mój umiłowany
poranne wstawanie!

z tomiku „Pobocza”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz