29.01.2016

Jehuda Amichaj *
To wszystko tworzy taneczny rytm

Hermann Kern

Gdy się człowiek starzeje, jego życie mniej zależy
od zmian i upływu czasu. Mrok, czasem
zapada w chwili uścisku dwojga obok okna,
lato kończy się w środku miłości, a miłość trwa
wpadając aż po jesień, człowiek umiera w trakcie rozmowy,

a rozmowa trwa po obu stronach, ten sam deszcz
pada na odchodzącego osobno
i na osobno stojącego w miejscu, albo
jedna myśl jest myślana poprzez miasta, wsie
i kolejne kraje, w głowie podróżnego.

To wszystko wywołuje dziwny rytm
taneczny i nie wiem, kto tańczy według
niego, a kto wodzi rej.

Niedawno znalazłem starą fotografię
z dziewczynką, która zmarła dawno, i ze mną,
jak siedzimy w uścisku dziecięcym pod ścianą,
po której wspina się grusza. Jedna jej ręka
na mym ramieniu, druga swobodna i wyciągnięta
od umarłych ku mnie, teraz.

I wiedziałem, że nadzieja zmarłych jest ich przeszłością,
i przeszłości nie ma, bo zabrał ją Bóg.

tłum. Tomasz Korzeniowski

*Jehuda Amichaj (1924-2000) – poeta żydowski,

 urodził się w Niemczech, 
w 1935 roku wyjechał do Palestyny, brał udział w II wojnie światowej i wojnie izraelsko-arabskiej 1948-1949. Pisał wiersze, dramaty, utwory prozatorskie i książki dla dzieci. Uważany za jednego z najwybitniejszych poetów żydowskich XX wieku. Jego twórczość tłumaczono na przeszło 30 języków. Po polsku ukazał się wybór poezji: Koniec sezonu pomarańczy. Wyd. Świat Literacki, Warszawa 2000.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz