18.04.2016

Julian Tuwim
Rewanż sentymentalny


Rzecz między nami była cicha,
Bez żadnych słów.
Westchnąłem Panią, jak się wzdycha
Gałęzią bzów.

Spojrzała Pani tak promiennie,
Że obiecuję najsolenniej:
Gdy tylko ujrzę gałąź bzów,
Na przyszłą wiosnę, westchnąć znów...

I to — znamiennie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz