Ludmiła Marjańska
Śmierć Matuzalema
pamięci Juliana Stryjkówskiego
Widział już wszystko: Jehowę w obłoku,
śmierć bogów, nędzę Hioba,
skamieniałą Niobe.
Żyd - wieczny tułacz - wędrował przez wieki
i kontynenty, dźwigając z uporem
ciężar wpisany w twardy dysk pamięci.
Odczytywał powoli znaki zgasłych spojrzeń,
okna synagog i głosy z ciemności,
w blasku świec chanukowych szukał śladu proroctw,
zwiastujących zagładę narodu. Trwał twardo
trzymając pióro w palcach tak wychudłych,
że kostki lśniły przez pergamin skóry,
a lśnienie przenikało litery i znaki
tworząc księgi przeszłości.
To lśnienie zostało.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz