27.04.2017

MARTA FOX


Rozmyślania o 3.42


Może jest tak, jak podejrzewał Leibniz:
Kiedy Pan Bóg uprawia swoją Matematykę powstają wszechświaty?
Nieskończenie wiele wszechświatów?
Nieskończenie wiele nieskończonych wszechświatów?
Skoro Pan Bóg jest nieskończony to może interesują Go tylko rzeczy nieskończone?
To może nie interesuje Go nic, co jest mniejsze od nieskończoności,
wiodącej w plus minus nieskończoność?
Jak dotknąć nieskończoności, jak złamać jej szyfr?
A może lepiej pozostać w niemym podziwie dla ogromu galaktyk,
czarnych dziur i eonów czasu?
Może zachwycać się tym wszystkim, jak nieskończonością
liczby Pi, zwanej ludolfiną?
Może pogodzić się z miejscem w korowodzie cyfr
i uwierzyć, że gwiazdy na niebie to tylko dekoracja?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz