30.07.2018

Modlitwa*

Jezus do Alicji:

"Wszystko jest owocem modlitwy.

 Jaka modlitwa takie życie: stan twojej duszy i ciała oraz twoje czyny - ich przydatność dla budowania królestwa Bożego w duszach ludzkich, dla ratowania tych, co giną w grzechach swoich.

Wszystko, cokolwiek czynisz swoim sercem, umysłem lub dłońmi - aby miało sens i wartość - musi zaczynać się od modlitwy i kończyć się modlitwą, i trwać w niej.

Modlitwa to jedność ze Mną. A przecież Ja jestem początkiem i końcem wszystkiego, co istnieje: Alfą i Omegą.

Beze Mnie nic uczynić nie możesz - nic, co zawiera wartość pozytywną.

Wielu ginie, świat pogrążony jest w ciemnościach, bo brak modlitwy, brak jedności ze Mną.

Wysiłki, praca, energia tak bardzo wielu ludzi obdarzonych obficie Moimi darami - tworzy złe owoce, zatrute jadem piekła, które zawsze jest tam, gdzie brak zwrócenia się do Mnie w ufnej i szczerej modlitwie. Gdzie brak oparcia się na Mojej Mądrości i woli.

Ile modlitwy, tyle miłości, mądrości i pokoju w twoim sercu.

Ile przyjęłaś ode Mnie podczas modlitwy, tyle możesz dać - tego, co warto dawać - drugiemu człowiekowi. Od siebie nie masz nic do dania.
Możesz przekazywać braciom swoim jedynie: Moje dobro, swoją pustkę lub zło piekła. I tak się dzieje, zależnie od  tego, jakie jest twoje życie modlitwy: jej ciągłość, głębia i żarliwość. I nie sądź, że możesz coś zgromadzić w swoim sercu i potem samodzielnie się tym posługiwać.

Dobro, Miłość, Mądrość jest energią, która płynie z Boskiego Źródła, o ile jesteś z nim połączona w modlitwie".


*Alicja Lenczewska, Świadectwo Dziennik duchowy

Pan Jezus powierzył Alicji bardzo ważne zadanie: aby przekazała całemu światu to wszystko, co kazał jej zapisać, oraz by uczestniczyła w Jego cierpieniu za zbawienie grzeszników/ str. 17

cd./str. 13
Kiedy człowiek się nie modli, to  wtedy "odrywa się od źródła swego istnienia - jest miotany i poniewierany przez siebie samego, innych ludzi, ale przede wszystkim przez duchowe moce zła, czyny jego, także te tak zwane dobre, nie mają wartości, gdy są bez fundamentu, którym jest Bóg - jedyny Dawca dobra. I lepiej jest - jak powiedziała św. Tereska - w Miłości Bożej podnieść nitkę, niż bez łączności z Bogiem zbudować katedrę.

Czyn zrodzony z Boga jest dobrem wiecznym.

Czyn tylko z ludzkiej inspiracji czy ambicji - bez wiary i Miłości - zabiera czas i siły, które powinny być przeznaczone na życie w Bogu, ponieważ nie rozwija tego życia, a zasłaniając Boga ludzką pychą, może być jak wieża Babel, która się rozpadnie".

Alicja prosiła Pana Jezusa, aby On nauczył ją się modlić. Usłyszała słowa:
"Przylgnij sercem do Mnie.
 Jeśli ci trudno, myśl o tym, co dobrego uczyniłem w ogóle i w twoim życiu. 
W momentach najtrudniejszych módl się słowami - głośno.
 W twojej świadomości powinno być ciągle odczucie Mojej obecności z tobą i w tobie. 
Rozmawiaj ze Mną i wpatruj się we Mnie w każdej chwili życia, cokolwiek robisz i gdziekolwiek jesteś.
 Wszystko Mi oddawaj, wszystko rób dla Mnie.
 Uczyń wszystko, aby twoje życie codzienne było na Moją chwałę. Nie myśl o sobie tylko o Mnie.
 Wtedy Ja będę myślał o tobie i o wszystko zadbam".

Innym razem Alicja usłyszała:

"Trzeba nie wypuszczać z rąk różańca i adorować Mnie w Najświętszym Sakramencie. Jeśli czujesz, że nadchodzą ataki szatana, gdy ogarnia cię ciemność i ucisk w duszy, odmawiaj natychmiast Pod Twoją obronę, bo to jest egzorcyzm.".
Str. 14/Eucharystia

W swoich dziennikach duchowych Alicja zapisała wypowiedzi Jezusa o Jego rzeczywistej obecności w Eucharystii. Eucharystia to sam Chrystus w tajemnicy swojej męki, śmierci i zmartwychwstania. W każdej Eucharystii uobecnia się tajemnica naszego zbawienia:

"Ja ratuję cię ciągle. To, co dokonane zostało na Golgocie dwa tysiące lat temu, było i jest znakiem tego, co trwa nieustannie, bo istnieje poza czasem, jakiemu ty podlegasz jako człowiek żyjący na ziemi.
Ja jestem nieustającym i wiecznym Odkupieniem waszym. Ciągle wyrywam was szatanowi i oddaję Ojcu, o ile pozwala Mi na to wasza wolna wola. [...]
Ja z siebie złożyłem Bogu Ofiarę, aby was ocalić. Każdy człowiek jest ocalony i może powrócić do Boga - do Pełni, z której został stworzony. Może, o ile nie odrzuci tego daru i nie wzgardzi nim i Bogiem - dawcą daru. [...] To, co stało się dwa tysiące lat temu na Golgocie, trwa w rzeczywistości pozaczasowej. Golgota jerozolimska - całe Moje istnienie w Jezusie z Nazaretu - trud i Ofiara życia na ziemi były urzeczywistnieniem tego, co trwa. Znakiem najbardziej wymownym jest Moja obecność w Eucharystii. Jestem ukryty w Hostii i przez Jej  spożycie następuje spotkanie duszy ze Mną żywym i prawdziwym, choć ukrytym dla umysłu i zmysłów ciała".

Pan Jezus ostrzega, abyśmy nie przyjmowali Go W Komunii św. w stanie grzechu śmiertelnego oraz w sposób bezmyślny i obojętny:
"jest to wielki grzech i profanacja Mojej Miłości i Mojego Daru zrodzonego we Krwi Golgoty".

Grzech i Boże Miłosierdzie/str. 14-15

W słowach pouczenia skierowanych do Alicji Pan Jezus mówi, że największym nieszczęściem w życiu człowieka jest grzech, czyli odejście od Niego.
Odrzucając Boga, człowiek oddaje się pod panowanie szatana, "który coraz bardziej przyciąga go do siebie i uzależnia. Najczęściej niezauważalnie, aby nie płoszyć. [...] Grzech śmiertelny - mówił Jezus - zabija Mnie w sanktuarium duszy człowieka, który zgrzeszył. Jeśli trwa w grzechu, jestem w jego duszy martwy i jego dusza jest martwa. Jest to taki stan, jaki był po Mojej śmierci na Krzyżu, bo istotnie krzyżując Mnie w sobie, krzyżuje swoją duszę.
 Ale dokąd jest na świecie ma możliwość zmartwychwstania duszy przez pojednanie ze Mną.
Gdy Mnie zapragnie, wówczas zmartwychwstanę w jego duszy i ocalę go dla życia wiecznego".

Nie ma więc sytuacji beznadziejnych w życiu człowieka. Jezus jest zawsze z nami, aby nas uwalniać ze strasznej niewoli grzechów i szatana.
Nieustannie czeka, aby w sakramencie pokuty przebaczyć nam wszystkie grzechy. Spowiedź jest powrotem syna marnotrawnego przy pomocy Jezusa.
Najważniejsze jest wtedy - jak mówi Pan Jezus - "Pragnienie powrotu, wola powrotu i wołanie o pomoc do Mnie". 

A spowiednik "jest rzeczywiście narzędziem. I nie ma znaczenia, jakie to narzędzie".

Pan Jezus ostrzega, że brak nawrócenia, definitywne odrzucenie Jego miłosierdzia prowadzi do wiecznego potępienia:
"Odwrócenie się od Boga, zwłaszcza to definitywne zerwanie i bunt, są samobójstwem i bogobójstwem. Jest to zabicie w sobie tego, co Boskie, i przez to skazanie siebie na wieczne straszne cierpienie, tak jak wyrwanie własnego serca".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz