12.07.2018

Josip Osti
http://www.sktj.pl/epimenides/genez_p.html

Tęsknoty uczmy się od nacieków w jaskiniach krasu

Tęsknoty uczmy się od nacieków w jaskiniach
Krasu! ... Od tych łez nieba i ziemi. ... Łez nieba,
wielkiego oka nad Krasem, które tysiącem kropli
całuje wytęsknioną ziemię. Które wypuszcza ją
z pożądliwych ramion, a potem każe jej czekać aż do 
następnego deszczu. Zbyt długo. Bo żadnego czekania
nie sposób porównać do czekania Penelopy. ...
Tęsknoty uczmy się od nacieków w jaskiniach
Krasu! ... Od łez ziemi, która tęskni za 
niebem. ... Od łez, które z czasem stają się
połyskującymi kryształami nacieków - stalaktytami i 
stalagmitami, podobnymi do przezroczystych rąk,
które powoli, powoli to oddalają się, to zbliżają znowu. Ich usta
na szczytach palców tęsknią w oczekiwaniu
na pocałunek. Wieki całe.

tłum. ze słoweńskiego Agnieszka Będkowska-Kopczyk

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz