1.08.2018


 Miron Białoszewski

 Chrystus powstania

 Na ramionach usnął ci ogień
 kołysze go w brąz płonące miasto
 dwa stosy masz zamiast powiek
 ale jest krzyż z gorących oddechów 

Idź przez mur do czerwonych arkad
 między popiół tłumu
 i przemieniaj na wargach
 ogromne liście płomieni w wino 

Barykady jak Góry Oliwne
 szumią okruchami kości
 - dłoń po dłoni wywlecz 
spod ziemi bruków i odpuść 

Wstąp w Jordan kanałów
 - w szlamie zielonym jak wieczność
 szukaj nieżywych włosów:
 w Imię Ojca... i Ducha...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz