Miron Białoszewski
Chrystus powstania
Na ramionach usnął ci ogień
kołysze go w brąz płonące miasto
dwa stosy masz zamiast powiek
ale jest krzyż z gorących oddechów
Idź przez mur do czerwonych arkad
między popiół tłumu
i przemieniaj na wargach
ogromne liście płomieni w wino
Barykady jak Góry Oliwne
szumią okruchami kości
- dłoń po dłoni wywlecz
spod ziemi bruków i odpuść
Wstąp w Jordan kanałów
- w szlamie zielonym jak wieczność
szukaj nieżywych włosów:
w Imię Ojca... i Ducha...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz