26.05.2013

Mama

Anna Wojdecka
Hugues Merle


świat ciągle przyśpiesza

nawet nie hamując
na ostrych zakrętach
do blichtru
neonów
żądzy posiadania

a ona jak zagon
i w świetle poranka
wypada dość blado

na śniadanie szczery
podaje mi uśmiech
na obiad empatię
na kolację wiarę
w drugiego człowieka

w jej szorstkich dłoniach
najczulsza pieszczota
i gdy bez powodu
do zmechacałego
przytula mnie serca
wiem,
że coś ważnego
mieszka w tych ramionach,
że nie mogę tego
nigdy zaprzepaścić 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz