29.09.2013

Ks. Wacław Buryła

 
Edward Hopper
Najbardziej zawsze boję się rozstań
peronów pustych zimnych i szarych
pociągów które ciągla są w drodze
w których zamknięta odjeżdża miłość

najbardziej zawsze boję się godzin
które są ciężkie i opuchnięte
bo w nich nie twoje kroki na schodach
bo w nich milczące krzesło przy stole

najbardziej zawsze boję się ciszy
która zostanie kiedy ty odejdziesz
w której zostanę z moim niepokojem
próbując uchwycić chociaż imię twoje

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz