Herbata
Danuta Rusztyn
zwykłe popołudnie
w zwyczajnym fotelu
Ty
taki zwyczajny
z gazetą
brwi unosisz
wyciągasz chusteczkę
a ja
w domowych pantoflach
w obłoku trosk
parzę herbatę
dziękujesz uśmiechem
pijemy w milczeniu
i zupełnie nie wiem
czemu mi nagle tak
świątecznie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz