6.12.2013

Anno Mario

Nicolás Guillén

Mariska Karto

Anno Mario,
twój warkocz, spadający
na pierś, wężowym spojrzeniem
patrzy na mnie ze splotów
swojej skóry zwiniętej.

Spośród wszystkich twych wdzięków
najwyżej uśmiech cenię,
którym płonąc ukrywasz
płomień samej siebie.

A chmury zamyślenia
przepływają przez ciebie
i burze przeciągają
w metalicznym twym ciele
jak powolny i łagodny
wąż wiszący na drzewie.

tłum. Jan Zych

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz