Jak kiedy w ręku zapałka siarczana
biało się jarzy, aż w płomień się zmienia,
wyciąga wpierw języki na wsze strony,
tak w kręgu bliskich widzów zapalony
śpiesznie, gorąco, pełen chybotania
kolisty taniec jej się rozprzestrzenia.
I nagle cały staje się płomieniem.
Ona podpala włosy swym spojrzeniem
i nagle kunsztem zuchwałym, gwałtowna,
wkręca swą całą suknię w środek ognia,
skąd już podobne przestraszonym wężom
nagie ramiona grzechocząc się prężą.
Jakby ją więził płomieniami swemi,
zgarnia ów ogień i z siebie go strąca
wyniosłym gestem, jak rozkazująca,
i patrzy: oto szaleje na ziemi
i jarzy się i nie chce wybawienia –
Zwycięsko, pewnie wznosi nad widzami
twarz uśmiechniętą słodko i resztę płomienia
zadeptuje małymi, twardymi stopami.
tłum. Mieczysław Jastrun
*http://magicandstyle.com/p290,obraz-canvas-tango.html

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz