28.01.2014

 Zima
Nikos Chadzinikolau

Richard Savoie

Na ulicy Staffa pada śnieg,
płatki jakby z rozbitego nieba,
za oknem żal się skrywa
jak dziwny sens w bezsensie.
Wiatr zabiera wszystkie cienie,
zostawia małe rany.
Z kominków dym się unosi
jak obłok nierealny.
Pies szczeka niegroźnie,
dziewczyna biegnie po śniegu
z roztopionymi płatkami we włosach.

Na ulicy Staffa pada śnieg
miękko jak puszysta tkliwość.
I choć okna domów zamknięte
nie ma tajemnic.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz